!reklama!O francuskiej spółce Mulann zrobiło się głośno w 2016 roku, gdy ogłosiła rozpoczęcie produkcji kaset magnetofonowych. Powołana wówczas do tego celu firma Recording the Masters oparła technologię produkcji kaset kompaktowych o najlepsze standardy z lat 80 – BASF i AGFA. Podjęta wtedy przez zarząd Mulann decyzja okazała się strzałem w dziesiątkę, bo sprzedaż kaset magnetofonowych rośnie z każdym rokiem - w 2018 r. ogółem wzrosła o 23 proc. Najdynamiczniejszy wzrost sprzedaży kaset, aż o 125 proc., odnotowano w Wielkiej Brytanii.
Nowy walkman połączy dawne z nowoczesnym
Po sukcesie wskrzeszenia kaset magnetofonowych, prezes Jean-Luc Renou decyduje się na kolejny odważny krok i zapowiada produkcję przenośnych odtwarzaczy kaset, czyli popularnych w na przełomie lat 80 i 90. walkmanów. Rzecz jasna, w dobie cyfrowych technologii dźwięku, stare walkmany wypadają słabo w zestawieniu z obecnymi odtwarzaczami audio. Wyzwanie technologicznego sprostania jakości dźwięku przy projekcie nowych walkmanów wzięła na siebie firma Thomson.
Prezes Mulann jest przekonany, że wskrzeszony do życia walkman, wzbogacony o nowoczesne technologie, zyska swoich entuzjastów. Według Jeana-Luca Renou wśród dzisiejszych melomanów jest przestrzeń zarówno na odbiór cyfrowy, jak i analogowy.
– To jak z ogrzewaniem. W domu wszędzie mamy dużo kaloryferów i to się nie zmieni. To jest świat cyfrowy. Ale w domu możesz mieć także kominek, co pozwala ci doświadczyć czegoś innego. To jest z kolei świat analogowy. Kominki nie znikną zastąpione kaloryferami, ale kaloryfery nie wyprą całkowicie kominków – tłumaczy Jean-Luc Renou w rozmowie z „Le Parisien”.
Wiadomo, że nowa wersja walkmana będzie wyposażona m.in. w moduł bluetooth, dzięki któremu urządzenie połączy się z bezprzewodowymi słuchawkami, czy głośnikiem. Każdy, kto w latach 80/90 cieszył się z posiadania osobistego odtwarzacza kaset, z pewnością pamięta ten nieprzyjemny moment, w którym spadał poziom naładowania baterii (zazwyczaj w najmniej oczekiwanym momencie), co objawiało się nagłym spowolnieniem tempa utworu i nienaturalnie obniżonym głosem ulubionego wokalisty. Nowy walkman będzie ładowany tak jak smartfon, a więc problem noszenia przy sobie zapasowych baterii na pewno nie będzie groził obecnym użytkownikom. Koszt urządzenia jest szacowany na ok. 69 euro, czyli ok. 300 zł.
Źródło: Focus.pl
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.