Reklama

Reklama

Lekcje mistrzowskie poprowadził w schronie. „Kursy na pewno zapamiętam do końca życia”

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: Марина Долгих

Lekcje mistrzowskie poprowadził w schronie. „Kursy na pewno zapamiętam do końca życia” - Zdjęcie główne

Przez alarm bombowy zajęcia musiały przenieść się do schronu | foto Марина Долгих

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Łódź Profesor Wojciech Kubica do Ukrainy wybrał się, by zagrać recital fortepianowy w ramach organizowanego w Kropywnyckim festiwalu. Dzień później poprowadził również kurs mistrzowski dla uczniów tamtejszego konserwatorium. Ze względu na alarm bombowy zajęcia musiały przenieść się do schronu.

Reklama

Profesor Wojciech Kubica z Akademii Muzycznej w Łodzi przeprowadził kursy mistrzowskie w Ukrainie

Profesor Wojciech Kubica jest dziekanem Wydziału Wykonawstwa Instrumentalnego Akademii Muzycznej w Łodzi. Ze względu na swoje naukowe zainteresowania skupione wokół twórczości Karola Szymanowskiego pedagog nawiązał kontakt z towarzystwem muzycznym Szymanowskiego w Kropywnyckim w Ukrainie. Ponieważ stolica obwodu kirowohradzkiego zajmuje ważne miejsce w biografii polskiego kompozytora, odbył się tam jeden z koncertów w ramach Międzynarodowego Festiwalu Muzycznego „Wielcy Twórcy”.

 

 

– Podczas festiwalu zagrałem recital w Filharmonii Obwodowej w Kropywnyckim. Przy okazji tego wydarzenia, dzień później poprowadziłem kursy w tamtejszym college'u muzycznym – mówi profesor. – Chociaż z naszego punktu widzenia trudno to zrozumieć, w Kropywnyckim alarmy bombowe są częścią codzienności. Dochodzi do nich nawet 2-3 razy dziennie, o różnych porach. Sam recital w filharmonii odbywał się w poczuciu gotowości, że jeśli zawyją syreny, wszyscy będziemy musieli zejść do schronu. 

Chociaż alarmy nie zakłóciły koncertu, kolejnego dnia przerwały naukę w czasie prowadzonych przez dziekana kursów mistrzowskich.

– Syreny zaskoczyły nas krótko po rozpoczęciu pracy z pierwszym uczniem. Szybko przenieśliśmy się do schronu pod budynkiem szkoły. Złożyło się tak, że w piwnicy stało pianino. Żeby nie tracić czasu, mimo nie najlepszego stanu instrumentu, postanowiliśmy z niego skorzystać i w ten sposób kontynuować zajęcia – opowiada profesor. 

Recital i kursy odbyły się 15 i 16 października, czyli krótko po okresie wzmożonych ataków rosyjskich w Ukrainie, które były reakcją na wysadzenie Mostu Krymskiego. Od linii frontu miejscowość Kropywnycki dzieli około 150 km. Mimo obaw pedagog nie brał pod uwagę planu rezygnacji z wyjazdu. 

Alarmy bombowe stały się elementem codzienności mieszkańców, ale wojna w oczywisty sposób odbiła się na życiu kulturalnym w Ukrainie. 

– Wyjazd dał mi dużą satysfakcję. Miałem wrażenie, że publiczność czeka na takie powroty do normalności – w końcu od 24 lutego ludzie trwają tam w nieustannym napięciu – tłumaczy dziekan. – Odczułem też dużą poprawę relacji między krajami – reakcja na język i polskich obywateli jest bardzo żywa. Doświadczyłem bardzo przyjaznej atmosfery i w wielu rozmowach doceniano zaangażowanie Polaków w pomoc Ukrainie. To ważne w kontekście naszych nie najłatwiejszych relacji historycznych. Kursy na pewno zapamiętam do końca życia. Odbieram je jako niezwykłe doświadczenie.

Pedagog wyjechał do Ukrainy dzięki wsparciu Stowarzyszenia Pierwszorzędnych Inicjatyw. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy