reklama

Łódź ma nowego arcybiskupa. Znamy następcę Grzegorza Rysia

Opublikowano:
Autor:

Łódź ma nowego arcybiskupa. Znamy następcę Grzegorza Rysia - Zdjęcie główne
Autor: Archidiecezja Łódzka | Opis: 12 marca 2026 roku Ojciec Święty Leon XIV mianował kardynała Konrada Krajewskiego nowym arcybiskupem metropolitą łódzkim.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ŁódźTo już oficjalne. Po miesiącach spekulacji i oczekiwania, Stolica Apostolska ogłosiła decyzję, na którą liczyło wielu Łodzian. 12 marca 2026 roku Papież Leon XIV mianował kardynała Konrada Krajewskiego nowym arcybiskupem metropolitą łódzkim. „Polski Robin Hood” wraca do domu, by objąć stery w diecezji po kardynale Grzegorzu Rysiu.
reklama

Konrad Krajewski nowym metropolitą

Decyzja ta zapadła kilka miesięcy po tym, jak dotychczasowy pasterz łódzki, kardynał Grzegorz Ryś, został mianowany metropolitą krakowskim, zastępując przechodzącego na emeryturę abp. Marka Jędraszewskiego.

- Dziś w południe Nuncjatura Apostolska w Polsce poinformowała, że Ojciec Święty Leon XIV mianował nowym Arcybiskupem Metropolitą Łódzkim dotychczasowego Jałmużnika Papieskiego - pochodzącego z Łodzi - kardynała Konrada Krajewskiego 

- poinformowała Archidiecezja Łódzka.

Kardynał Konrad Krajewski urodził się 25 listopada 1963 roku właśnie w Łodzi. To tutaj dorastał, uczył się i formował swoją duchowość.

Polski Robin Hood z kamizelką kuloodporną

reklama

Kardynał Krajewski, który w Rzymie pełni funkcję jałmużnika do czerwca 2026 roku, zyskał przydomek „polskiego Robin Hooda”. Zasłynął bezinteresowną pomocą najuboższym, często działając nieszablonowo, jak wtedy, gdy osobiście przywrócił prąd w rzymskiej kamienicy zajmowanej przez bezdomnych, ignorując groźby polityków. 

W Polsce znany jest z tego, że potrafi nocować w schronisku dla bezdomnych, a swoje watykańskie mieszkanie oddał rodzinie uchodźców z Syrii.

W ostatnich latach stał się twarzą papieskiej pomocy na Ukrainie. Wielokrotnie osobiście prowadził karetki z darami, docierając do zbombardowanego Charkowa czy Iziumu. Podczas misji w Zaporożu znalazł się pod ostrzałem wojsk rosyjskich, pracując w hełmie i kamizelce kuloodpornej zamiast w sutannie. 

- Proszę pana, ja wożę życie

reklama

- odpowiedział celnikowi, który z uśmiechem pytał go o przeciążone auto pełne agregatów prądotwórczych.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo