Choćby śniegu brakło, wybierzmy się na wspólne saneczkowanie ulicą Piotrkowską, by pokazać, że kryzys klimatyczny rozgrywa się tu i teraz - czytamy na facebookowej stronie wydarzenia utworzonego przez Strajk Dla Ziemi.
!reklama!
O problemach klimatycznych mówi się od dawna. Protesty klimatyczne stają się coraz częstsze. Okazją do przeprowadzenia takowego w Łodzi jest brak śniegu obecnej zimy, który martwi nie tylko dzieci, ale i dorosłych.
Martwi Cię brak śniegu? To tylko przedsmak anomalii pogodowych, które mogą nas czekać w najbliższej przyszłości - ostrzegają aktywiści.
Protest wystartował z rogu ulic Piotrkowskiej i Mickiewicza. Grupa łodzian przemierzyła z sankami ponad 500 metrów, bo zatrzymali się dopiero na wysokości ulicy Piotrkowskiej 104, czyli na wysokości Urzędu Wojewódzkiego i Urzędu Miasta Łodzi.
- To happening po to, żeby pokazać absurd sytuacji, w której się znaleźliśmy, czyli zimy bez śniegu oraz takiej, w której emisja dwutlenku węgla ciągle rośnie. Tymczasem ani rząd, ani sektor finansowy nie robią nic, żeby ten stan rzeczy zmienić - powiedziała Monika Stasiak ze Strajku Dla Ziemi.
Chociaż cel wydarzenia był szczytny, to ciężko powiedzieć, żeby poniedziałkowy przemarsz odbił się szerokim echem wśród łodzian. Być może kolejne inicjatywy Strajku Dla Ziemi będą nieco bardziej nagłośnione, co przełoży się na większą liczbę uczestników.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.