"Czy kwestia kary jest adekwatna i czy jest właściwa"
Sąd Najwyższy stwierdził, że Sąd Apelacyjny po raz kolejny musi przeanalizować, czy kwestia kary jest adekwatna i czy jest właściwa. Rozprawa w tym temacie odbyła się w poniedziałek (13 kwietnia). Była niejawna.
- Czyli to, czy mamy karę poniżej 25 lat pozbawienia wolności, czy 25, czy też będzie to kara dożywotniego pozbawienia wolności, pozostaje wciąż kwestią otwartą. Sąd musi przeanalizować aktualne opinie o skazanym, które wpłynęły do sądu, o tym, jak odbywa karę i wszystkie przesłanki, które są związane z ewentualnie okolicznościami łagodzącymi i obciążającymi. Tego zabrakło w uzasadnieniu poprzedniego wyroku Sądu Apelacyjnego
- wyjaśnia adwokat Jarosław Masłowski, obrońca oskarżonego.
SA nie przeanalizował należycie tych kwestii
Zdaniem Sądu Najwyższego, Sąd Apelacyjny w poprzednim składzie nie przeanalizował w sposób należyty tych kwestii.
- Od lat istnieją wytyczne co do tego, jak kary pozbawienia wolności są orzekane, również kara dożywotniego pozbawienia wolności. Sąd musi zaadaptować te wytyczne do aktualnej sytuacji i wiedzy o tym, jak resocjalizuje się oskarżony i czy rzeczywiście ta ocena, która była za pierwszym razem wydana przez Sąd Apelacyjny, jest właściwa
- mówi Jarosław Masłowski.
Dramatyczne wydarzenia z 2018 roku
Do dramatycznych wydarzeń doszło 20 października 2018 roku. 28-letnia Paulina D. nie wróciła do domu z dyskoteki przy ul. Piotrkowskiej. Po kilku dniach poszukiwań jej zmasakrowane ciało przypadkowy przechodzień znalazł w zaroślach w okolicy Stawów Jana.
Śledczy ustalili, że ostatnią osobą, z jaką 28-latka miała kontakt, był Gruzin Mamuka K. Ich spotkanie po wyjściu kobiety z dyskoteki nagrały kamery miejskiego monitoringu. Oboje udali się do hostelu przy ul. Żeromskiego, w którym mężczyzna wynajmował pokój. Tam miało dojść do zabójstwa. Łodzianka została pobita i pocięta nożem. Następnie, według ustaleń prokuratury, sprawca wywiózł jej zapakowane w torbę ciało taksówką w rejon Stawów Jana i porzucił.
Jaki będzie ostateczny wyrok dla Gruzina?
Jeszcze tego samego dnia Gruzin wyjechał na Ukrainę. W Łodzi w tym czasie intensywnie poszukiwano Pauliny D. Po odkryciu zwłok wszczęto pościg za podejrzanym. Zatrzymano go 1 listopada 2018 roku w Kijowie. Po kilku miesiącach został przewieziony do Polski. Podczas procesu w Sądzie Okręgowym Mamuka K. dostał 25 lat więzienia. Z wyrokiem nie zgodziła się ani prokuratura, ani obrona - obie strony złożyły apelację. Sąd Apelacyjny podwyższył karę, skazując Gruzina na dożywotnie pozbawienie wolności.
Czy ten wyrok zostanie podtrzymany? Dowiemy się 17 kwietnia.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.