Nabywca ma dwa tygodnie na uiszczenie zapłaty
Licytację w czwartek (8 stycznia) przeprowadził komornik sądowy Michał Paśko. Powodem, dla którego "wszedł" na majątek spółki Misztala, było jej zadłużenie wobec Renaty Misztal, żony biznesmena. Działkę wyceniono na ponad 5 mln zł, cenę wywoławczą ustalono na 4,4 mln zł. Choć w licytacji wzięło udział kilka firm, rozegrała się między przedstawicielami dwóch.Cena nieruchomości błyskawicznie poszybowała w górę. Nabywca ma teraz dwa tygodnie na uiszczenie zapłaty.
Przed licytacją Piotr Misztal mówił, że niezależnie od tego, kto kupi działkę, on zrobi wszystko, żeby apartamentowiec powstał.
- Mam nadzieję, że przyjdzie taki inwestor, który to ruszy od wiosny i będzie miał pieniądze. Tak naprawdę to ja doprowadziłem do tego, żeby to licytować, no bo to jest jedyna możliwość, żeby ten budynek powstał. Chodzi o mój konflikt z byłym wspólnikiem Andrzejem Jankowskim. Ta spółka to był największy błąd w moim życiu.
"Zawsze był osobą, która hamowała tę inwestycję"
Z kolei zdaniem Andrzeja Jankowskiego, Misztal wcale Golden Tower stawiać nie zamierza.
- Nigdy nie chciał tego zbudować. Zawsze był osobą, która hamowała tę inwestycję, która nie chciała zbudować tej inwestycji, utrudniała i nigdy nie można się z nim było dogadać. Cały szum wokół tej sprawy jest mu potrzebny do robienia PR-u. To wszystko jest robione na pokaz.
Jankowski uważa też, że samo kupno działki to nie wszystko.
- Nie wiadomo, czy w ogóle nowy właściciel będzie mógł coś tu postawić, bo pozwolenie na budowę jest na zupełnie inną firmę. Będą problemy i będzie to się ciągnęło latami.
Gdy było już jasne, kto wylicytował działkę, Piotr Misztal zapewnił o chęci współpracy oraz o tym, że z przesunięciem pozwolenia na budowę na inną spółkę nie będzie problemu.
- Zobaczymy, co będzie dalej. Ja bardzo bym chciał, żeby ten budynek powstał, ale to zależy od współpracy między nami
- podkreśla Daniel Balla, nowy właściciel nieruchomości.
Apartamentowiec miał być gotowy w ciągu 24 miesięcy
Historia budowy apartamentowca Golden Tower ciągnie się od kilku lat. Piotr Misztal i Andrzej Jankowski powołali do życia spółkę, która miała go postawić. Doszło jednak między nimi do konfliktu i Misztal, jako udziałowiec większościowy, wystąpił do sądu o rozwiązanie współpracy z Jankowskim. Sprawa wciąż się nie zakończyła.Z kolei budowa utknęła na etapie podziemnym, który zakończono przed wakacjami w 2024 roku. Powstały wtedy wszystkie niezbędne podłączenia wodociągowo-kanalizacyjne. W maju 2025 Piotr Misztal zapewniał, że projekt wieżowca jest niemal gotowy, a budowa części nadziemnej wystartuje w drugiej połowie ubiegłorocznych wakacji. Apartamentowiec miał być gotowy w ciągu 24 miesięcy.
Budynek, który zapowiadano jako najbardziej luksusowy w Łodzi, miał mieć 72 metry wysokości. Najwyższe kondygnacje miał zagospodarować właściciel, resztę mieszkań planowano sprzedać. Cenę za metr kwadratowy w Golden Tower wyliczono na nawet 50 tys. zł.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.