reklama

„Nakarm surykatkę swoim ex”. Burza wokół walentynkowej akcji łódzkiego zoo

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

„Nakarm surykatkę swoim ex”. Burza wokół walentynkowej akcji łódzkiego zoo - Zdjęcie główne
Autor: Orientarium | Opis: W ramach akcji można nakarmić surykatkę adoptowanym karaczanem

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ŁódźDla jednych to żart z przymrużeniem oka i nietypowy sposób na rozładowanie emocji po rozstaniu. Dla innych - skandal i przekroczenie granic etycznych. Walentynkowa akcja „Adoptuj karaczana i nakarm surykatkę swoim ex”, organizowana przez Orientarium Zoo Łódź, w tym roku wywołała ostrą krytykę łódzkich fundacji. - To obrzydliwe! Kampania ekstremalnie przekracza granice dobrego smaku - alarmują przedstawiciele organizacji społecznych.
reklama

Na czym polega akcja?

Orientarium już po raz kolejny przygotowało walentynkową propozycję dla osób, które nie czują romantycznego klimatu lub właśnie przechodzą przez rozstanie. W ramach akcji można „adoptować” karaczana madagaskarskiego i nadać mu imię byłej lub byłego partnera, a następnie, symbolicznie, rzucić na pożarcie jednemu ze zwierząt.
Dostępne są trzy pakiety adopcyjne. Pakiet podstawowy w cenie 50 zł obejmuje adopcję karaczana, nadanie mu imienia oraz elektroniczny certyfikat adopcji. Pakiet premium za 150 zł zawiera certyfikat, imię oraz zdjęcie momentu, w którym karaczan zostaje zjedzony przez jedno ze zwierząt. Najdroższy pakiet VIP w cenie 300 zł (oferta limitowana) daje możliwość osobistego nakarmienia surykatek karaczanem po wcześniejszym kontakcie mailowym.

reklama

Organizatorzy podkreślają, że cały dochód z akcji ma zostać przekazany na rzecz Fundacja Pangolin, wspierającej ochronę środowiska i zagrożone gatunki zwierząt m.in. w Wietnamie i Brazylii.

Fundacje: „Skandaliczna kampania promocyjna”

Zdecydowany sprzeciw wobec akcji zgłosiła Fundacja Wsparcia i Rozwoju Rodziny Zielone Wzgórze.

- Jesteśmy organizacją, która od czternastu lat działa w Łodzi i zajmuje się m.in. propagowaniem komunikacji empatycznej, czyli NVC (Porozumienie bez Przemocy). W naszej ocenie kampania ekstremalnie przekracza granice dobrego smaku i normalizuje język uprzedmiotawiający oraz dehumanizujący

- czytamy w piśmie przesłanym zarówno do naszej redakcji, jak i do dyrekcji Orientarium.

Jak podkreślają przedstawiciele fundacji, wykorzystanie motywu „byłego partnera” jako „pokarmu” dla zwierząt budzi sprzeciw etyczny, może wzmacniać przemocowe i upokarzające narracje w przestrzeni publicznej oraz nie przystoi miejskiej instytucji kultury.

reklama

- Czy Miasto Łódź rzeczywiście chce firmować i promować takie podejście i uczyć postaw nienawiści, przemocy i zemsty?

- pytają autorzy protestu.

Sprzeciw wobec kampanii popieraz również Fundacja Adopcyjni. I tu pojawia się kolejny zarzut - nadużycie samego słowa „adopcja”.

- O ile użycie tego pojęcia w odniesieniu do psa, kota czy dzikiego zwierzęcia, któremu człowiek deklaruje pomoc, mieści się jeszcze w granicach empatii, to adopcja owada po to, by został zjedzony, jest kuriozalna i obrzydliwa

- podkreślają społecznicy.

Orientarium nie widzi podstaw do zmian

Fundacja „Zielone Wzgórze” podkreśla, że otrzymała odpowiedź z Orientarium, w której wskazano, iż kampania nie narusza obowiązujących standardów ani przepisów, a instytucja nie widzi podstaw do podejmowania dalszych działań.

reklama

- Odpowiedź całkowicie ignoruje nasze argumenty i pomija konstruktywne propozycje. Zwracam uwagę na demoralizujący wydźwięk tej kampanii. Czego uczy nasze dzieci i młodzież tak popularna w naszym mieście instytucja?

- zaznacza Anna Guzek z Fundacji.

Co na to miasto?

Dwa dni temu wysłaliśmy maila z prośbą o komentarz do rzecznika Urząd Miasta Łodzi. Do momentu publikacji tekstu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Fot. Screen/orientarium

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo