Punktem wyjścia dla całej dyskusji stała się sytuacja kobiety, która przez blisko 40 lat prowadziła działalność gospodarczą, regularnie odprowadzała składki i jednocześnie wychowała troje dzieci. W petycji skierowanej do Sejmu podniosła problem, który – jej zdaniem – dotyczy wielu rodzin aktywnych zawodowo.
Autorka wskazuje, że obecne przepisy premiują przede wszystkim rodziców wychowujących co najmniej czworo dzieci, którzy mogą korzystać z rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego, czyli tzw. Mama 4+. Jednocześnie rodzice trojga dzieci, mimo wieloletniej pracy zawodowej i opłacania składek, nie otrzymują podobnego wsparcia.
W petycji zwrócono uwagę na sytuacje, w których osoba pracująca niemal całe życie zawodowe otrzymuje świadczenie niewiele wyższe od osoby, która nie pracowała zawodowo, ale wychowała większą liczbę dzieci. Szczególnie mocno problem ma dotyczyć przedsiębiorców, którzy przez lata samodzielnie finansowali składki i jednocześnie utrzymywali rodziny.
Staż pracy za wychowanie dzieci pod lupą Sejmu
Jednym z najważniejszych postulatów jest zwiększenie liczby lat doliczanych do stażu pracy za wychowanie dzieci. Obecnie przepisy pozwalają uwzględnić maksymalnie 6 lat okresów związanych z opieką nad dzieckiem, niezależnie od liczby dzieci.
Do stażu mogą zostać zaliczone m.in. okresy urlopu wychowawczego, urlopu bezpłatnego przeznaczonego na opiekę nad dzieckiem czy czas niewykonywania pracy z powodu opieki. W praktyce jednak limit 6 lat powoduje, że rodzice większej liczby dzieci nie uzyskują dodatkowych korzyści.
Autorka petycji proponuje rozwiązania wzorowane częściowo na innych państwach europejskich. W Austrii za każde dziecko doliczane są 4 lata pracy do systemu emerytalnego. W Niemczech funkcjonują dodatkowe rozwiązania zwiększające świadczenia emerytalne za wychowanie dzieci.
W polskiej debacie coraz częściej pojawia się pytanie, czy obecny model emerytalny powinien mocniej uwzględniać wkład rodziców w wychowanie przyszłych podatników i osób finansujących system ubezpieczeń społecznych.
Wysokość emerytury nadal zależy od składek ZUS
Obowiązujący system emerytalny opiera się przede wszystkim na kapitale zgromadzonym na indywidualnym koncie w ZUS. Reforma z 1999 r. całkowicie zmieniła wcześniejsze zasady naliczania świadczeń.
Jak wyjaśnia dr Szymon Pawłowski z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, wysokość emerytury jest dziś silnie powiązana z długością aktywności zawodowej i wysokością opłacanych składek.
Oznacza to, że osoby prowadzące działalność gospodarczą przez wiele lat, ale opłacające stosunkowo niskie składki, często otrzymują świadczenia wyraźnie niższe od oczekiwań. Problem staje się jeszcze bardziej widoczny w przypadku rodziców, którzy równolegle wychowywali dzieci.
Ekspert podkreśla, że państwo wprowadzało już rozwiązania związane z funkcją rodzicielską, m.in. finansowanie składek podczas urlopów wychowawczych czy objęcie ubezpieczeniem osób sprawujących osobistą opiekę nad dzieckiem. Nie zmieniło to jednak podstawowej zasady systemu – wysokość emerytury nadal zależy głównie od zgromadzonych składek.
Mama 4+ tylko dla rodziców czwórki dzieci
Rodzicielskie świadczenie uzupełniające, znane jako Mama 4+, przysługuje obecnie osobom, które wychowały co najmniej czworo dzieci i nie wypracowały minimalnej emerytury z powodu rezygnacji z pracy albo jej niepodjęcia.
Świadczenie może zostać przyznane matce po ukończeniu 60 lat lub ojcu po ukończeniu 65 lat, jeśli nie posiadają środków zapewniających podstawowe utrzymanie. W praktyce oznacza to, że rodzice trojga dzieci są całkowicie wyłączeni z tego systemu wsparcia.
W petycji pojawił się postulat rozszerzenia świadczenia również na rodziców trójki dzieci albo stworzenia dodatkowego dodatku emerytalnego dla osób, które łączyły wychowywanie dzieci z wieloletnią aktywnością zawodową.
Sejm oceni propozycje zmian w systemie emerytalnym
Sprawa została wpisana do kalendarza obrad Komisji do Spraw Petycji.
W przygotowanej opinii wskazano, że rozszerzenie świadczenia Mama 4+ może budzić poważne wątpliwości konstytucyjne i prowadzić do uprzywilejowania określonej grupy osób. Jednocześnie inaczej oceniono postulaty dotyczące zwiększenia emerytur dla rodziców aktywnych zawodowo.
Zarekomendowano skierowanie dezyderatu do Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz do Ministra Finansów i Gospodarki. Resorty mają ocenić, czy sytuacja finansów publicznych oraz problemy demograficzne pozwalają na przygotowanie nowych rozwiązań.
Wśród możliwych zmian wymienia się m.in. wydłużenie okresów opieki nad dzieckiem zaliczanych do stażu pracy, zwiększenie składek finansowanych przez państwo podczas opieki nad dzieckiem czy objęcie rodziców trojga dzieci dodatkowymi świadczeniami emerytalnymi.
Eksperci zwracają jednocześnie uwagę, że problem ma nie tylko wymiar społeczny, ale również finansowy i konstytucyjny. Każda zmiana zwiększająca świadczenia emerytalne oznacza bowiem dodatkowe wydatki dla budżetu państwa oraz konieczność zachowania równowagi systemu emerytalnego w czasie pogłębiającego się kryzysu demograficznego.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.