Reklama

Reklama

Nowa szansa dla chorych na DRP!

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Nowa szansa dla chorych na DRP! - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Łódź W Polsce co roku nowotwory płuc rozpoznaje się już u 22–23 tysięcy osób, zaś z ich powodu umiera 19 tys. To tak, jakby z mapy znikło nagle miasto wielkości Giżycka, czy Zakopanego.

Nowa szansa dla chorych na DRP

W leczeniu niedrobnokomórkowego raka płuca w ostatnich 2 latach nastąpił olbrzymi postęp, również w Polsce do refundacji włączono wiele innowacyjnych terapii. Sytuacja jednak wygląda inaczej w przypadku drugiego typu, czyli drobnokomórkowego raka płuc, który prowadzi do śmierci w ciągu ok. 1–2 lat od rozpoznania. Niestety, od lat 70. w leczeniu tego nowotworu nie zmieniło się prawie nic. Sytuację pacjentów może radykalnie poprawić pierwszy niedawno zarejestrowany lek na ten typ nowotworu. 

– Statystyki dotyczące raka płuca nadal są przerażające, mamy ok. 23 tys. nowych zachorowań i prawie 19 tys. zgonów rocznie. Aby w tych statystykach była widoczna poprawa – potrzebne są lata pracy, to nie stanie się z miesiąca na miesiąc. Jednak już w tej chwili obserwujemy wydłużenie mediany przeżycia w populacji chorych. W ostatnich dwóch latach – za co trzeba pochwalić Ministerstwo Zdrowia i NFZ – udało się wprowadzić do leczenia raka płuca kilka cząstek bardzo innowacyjnych. Mamy wdrożoną immunoterapię w pierwszej i drugiej linii leczenia, mamy też nowe cząstki ukierunkowane na poszczególne szlaki molekularne – mówi prof. Dariusz Kowalski z Kliniki Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej Centrum Onkologii w Warszawie, prezes Polskiej Grupy Raka Płuca.

Na całym świecie – spośród ok. 12,7 mln zachorowań na nowotwory rocznie to właśnie rak płuca jest diagnozowany najczęściej. To ok. 1,6 mln, a więc 13 proc. wszystkich przypadków. Rak płuca jest też najczęstszą przyczyną śmierci z powodu chorób nowotworowych (1,4 mln, czyli 18 proc. zgonów).

W Polsce choruje i umiera na nowotwór płuca blisko 22–23 tysiące osób rocznie. Według Krajowego Rejestru Nowotworów rak płuca jest w Polsce najczęściej występującym nowotworem wśród mężczyzn (to aż 1/5 wszystkich zachorowań). Zaś wśród kobiet zajmuje trzecie miejsce (9 proc.), ale powoduje większą śmiertelność niż dużo częstszy rak piersi.

Nowotwory płuca można podzielić na dwie główne grupy: rak niedrobnokomórkowy, który odpowiada za ok. 80 proc. zachorowań, oraz rak drobnokomórkowy (pozostałe 20 proc.). Pierwszy z nich dzieli się z kolei na wiele podtypów i w jego przypadku zostało już zarejestrowanych sporo innowacyjnych terapii. Także i w Polsce w ostatnich latach miał miejsce ogromny postęp w leczeniu niedrobnokomrókowego raka płuca, a Ministerstwo Zdrowia włączyło do refundacji wiele innowacyjnych terapii.

– W przypadku raka niedrobnokomórkowego płuca w ciągu ostatnich 20 lat nie został zarejestrowany żaden klasyczny cytostatyk. Ten postęp dokonuje się na naszych oczach wyłącznie dzięki lekom innowacyjnym. Są to albo leki immunokompetentne albo leki ukierunkowane molekularnie. Nie są one jednak najtańsze. Dlatego musimy pracować nad tym, żeby w Polsce dla pacjentów był dostępny pełen arsenał leków ultraaktywnych, podobnie jak w USA czy krajach Europy Zachodniej – podkreśla prof. Dariusz Kowalski.

W przypadku drugiego typu, czyli drobnokomórkowego raka płuca, sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej. DRP to choroba, która bardzo szybko postępuje i prowadzi do śmierci, a zgon następuje statystycznie w ciągu 1–2 lat od rozpoznania. Co roku diagnozuje się ją u ok. 2,5–3 tys. pacjentów.

W przypadku tego nowotworu nadal obowiązuje standardy leczenia z końcówki lat 70. Chociaż od tego czasu firmy farmaceutyczne przebadały już ponad 70 cząsteczek, to żadna z nich dotąd nie okazała się przełomem w leczeniu drobnokomórkowego raka płuca.

– Rak drobnokomórkowy płuca to nowotwór wrażliwy na chemioterapię i radioterapię. Te metody leczenia były stosowane już w latach 70. i 80. i od tego czasu żadne z badań klinicznych nad jakimkolwiek lekiem innym nie wykazały poprawy efektywności pod postacią wydłużenia całkowitego czasu przeżycia – podkreśla prof. Dariusz Kowalski.

DRP to dla lekarzy duże wyzwanie. Brak skutecznej terapii powodował do tej pory konieczność leczenia standardową chemioterapią i radioterapią. U części pacjentów w pierwszym okresie dawały one wprawdzie dobre wyniki, ale zwykle równie szybko dochodziło do nawrotu choroby i śmierci. Sytuację pacjentów może jednak radykalnie zmienić atezolizumab – pierwszy zarejestrowany lek na drobnokomórkowego raka płuca.

– Atezolizumab to lek, który ma już rejestrację do leczenia raka niedrobnokomórkowego w drugiej linii, niezależnie od typu. Ma również zastosowanie w pierwszej linii w połączeniu z chemioterapią. Teraz mamy już dane, które pokazują, że jest to pierwsza cząsteczka, która potrafi poprawić przeżycia chorych z rakiem drobnokomórkowym w połączeniu z klasyczną chemioterapią. To jest pierwszy sukces od bardzo, bardzo wielu lat – mówi prof. Kowalski.

– Zanim atezolizumab zakończył swój proces badawczo-rozwojowy, przebadanych zostało ponad 70 innych cząsteczek, ale bez sukcesu. Atezolizumab jest pierwszym lekiem należącym do grupy immunoterapii, które są stosowane w tym wskazaniu – dodaje Marcin Słysz, dyrektor strategii produktowej w Roche Polska. – Rak płuca pozostaje ciągle jednym z najczęstszych nowotworów, jakie dręczą społeczeństwo na całym świecie, tylko w Polsce jest ok 22–23 tys. nowych rozpoznań rocznie. Portfolio leków stosowanych w leczeniu raka płuca powiększa się systematycznie i Roche co kilka lat wprowadza kolejny lek, który w swojej klasie staje się przełomowym.

Chemioterapia, stosowana do tej pory w leczeniu DRP, miała na celu bezpośrednie uszkadzanie komórek nowotworowych za pomocą substancji chemicznych. Atezolizumab jest lekiem immunoterapeutycznym, a to oznacza, że jego mechanizm działania jest zupełnie inny. Stymuluje on komórki odpornościowe organizmu pacjenta, tak aby same niszczyły zmiany nowotworowe.

– Immunoterapia to oddziaływanie na nasz własny układ odpornościowy i przywracanie naturalnej zdolności naszych komórek odpornościowych do rozpoznawania i niszczenia nowotworu – mówi Marcin Słysz. – Nasz układ odpornościowy przez całe życie, już od narodzin, rozpoznaje komórki nowotworowe, które powstają w naszym organizmie każdego dnia, jednak skutecznie je rozpoznaje, niszczy i eliminuje. Natomiast z biegiem czasu organizm się starzeje i pod wpływem różnych czynników zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych (np. palenie papierosów), komórki odpornościowe osłabiają się, przestają sobie radzić z komórkami nowotworowymi. Immunoterapia ma na celu przywrócenie tej zdolności. To przekłada się na wydłużenie czasu przeżycia od kilku miesięcy do nawet kilku lat jak w przypadku innych cząsteczek

Na całym świecie immunoterapię uważa się dziś za innowację i przyszłość medycyny, która w sposób diametralny zmieni leczenie m.in. wielu nowotworów czy chorób autoimmunologicznych.

– Generalnie immunoterapia to całkiem nowa klasa leków. Leki immunokompetentne nie powodują bezpośredniego ataku na komórki nowotworowe, ale reaktywują nasz własny układ odpornościowy, który zaczyna rozpoznawać i niszczyć komórki nowotworowe – mówi prof. prof. Dariusz Kowalski.

Jak podkreśla ekspert, dzięki nowym, innowacyjnym terapiom niedrobnokomórkowy rak płuca już obecnie powoli staje się chorobą przewlekłą, z którą pacjenci mogą normalnie funkcjonować latami. Teraz taką szansę otrzymają również chorzy na DRP.

– Obecnie w leczeniu DRP dostępne są tylko stare chemioterapeutyki, ale wierzymy, że w przypadku atezolizumabu proces dialogu z płatnikiem, podobnie jak w przypadku innych terapii stosowanych w leczeniu raka płuca, także zakończy się pomyślnie, przede wszystkim dla pacjentów, a leczenie atezolizumabem stanie się dla nich dostępne – mówi Marcin Słysz.


Źródło: Newseria.pl

W Łodzi na nowotwory płuc i oskrzeli zapada rocznie blisko 1,5 tyś osób, a trzeba pamiętać, że nasze miasto nie należy, niestety, do najbardziej ekologicznych i choć nie mamy może jeszcze zimą takiego smogu, jak np. w Krakowie, to jest wiele czynników, które ryzyko zachorowania na nowotwory płuc podnoszą. Tak, czy inaczej, informacja daje nadzieję, że lek będzie dostępny również na oddziałach onkologicznych w Łodzi.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy