Nie tylko talent, ale też osobowość i wyobraźnia
Chodzi o Wydział Aktorski Szkoły Filmowej w Łodzi. Trwa tam właśnie drugi etap egzaminów wstępnych. Zakwalifikowali się do niego ci, którzy wcześniej przekonali egzaminatorów o swoich predyspozycjach, nagrywając krótkie filmy. Musieli przedstawić fragmenty prozy, wiersza oraz ludowej piosenki. Teraz trzeba było stanąć twarzą w twarz z komisją egzaminacyjną.
Podczas przesłuchań kandydaci wykonywali przygotowane wcześniej zadania. Każdy musiał zaśpiewać piosenkę przy akompaniamencie, wyrecytować wiersz oraz przedstawić fragment prozy. Komisja oceniała poprawność wykonania, interpretację, wrażliwość artystyczną, dykcję, warunki głosowe i umiejętność nawiązywania kontaktu z publicznością.
Członkowie komisji mówią, że poszukują nie tylko talentu, ale również osobowości, wyobraźni, gotowości do intensywnej pracy. O przyjęciu nie decyduje wyłącznie technika, lecz także autentyczność i indywidualność.
Po pierwszym etapie zostało około dwustu osób
- Po pierwszym etapie z ponad tysiąca zostało około dwustu osób. Staramy się wybrać tych, którzy mają szansę być w trzecim etapie, a może w efekcie dostać się na uczelnię. Oczywiście są osoby bardzo interesujące, w których widzimy potencjał na ciekawe aktorki i ciekawych aktorów
- mówi Piotr Seweryński, dziekan Wydziału Aktorskiego Szkoły Filmowej w Łodzi.
Oliwia Czarnota pochodzi z Krakowa, ma 18 lat. Zanim przyjechała na egzamin do Łodzi, próbowała się dostać do Akademii Teatralnej w Krakowie, będzie też zdawać w Warszawie i Wrocławiu.
- Jest delikatna trema, ale jeśli komuś zależy, to musi być trochę stresu. Te marzenia są od dawna planem na przyszłość. W liceum chodziłam na kółka teatralne. Na egzamin przygotowałam "Mexicanę" Nataszy Zylskiej, fragment "Pawia Królowej" Doroty Masłowskiej i wiersz Haliny Poświatowskiej "Chcę pisać o Tobie"
- mówi Oliwia.
Później próby przed kamerą i rozmowy kwalifikacyjne
Michał Chęciński przyjechał na egzamin z Grodziska Mazowieckiego.
- Właściwie nie do końca wiem, czemu chcę być aktorem, ale nie widzę się w żadnej innej roli. Chodzi chyba o to, że często sięgam po różne formy artystyczne, poezję, scenariusze. W liceum chodziłem do klasy o profilu muzyczno-teatralnym. Miałem zajęcia z teatru, z gry, z interpretacji tekstów. Potem dostałem się do ogniska teatralnego w warszawskim Teatrze Ochoty. Na egzamin przygotowałem fragment "Kordiana" Juliusza Słowackiego, fragment "Rewizora" Mikołaja Gogola i piosenkę "Paryż-Moskwa 17.15" Obywatela G.C. Jeśli mi się nie uda, spróbuję za rok. Ewentualnie będę próbował na inne kierunki. Może będzie to scenopisarstwo
- rozważa.
Na tych, którzy przejdą do trzeciego etapu rekrutacji, czekają m.in. próby przed kamerą i rozmowy kwalifikacyjne.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.