reklama

Od czerwca nie skasujesz już wielu punktów karnych. Jest zmiana

Opublikowano:
Autor:

Od czerwca nie skasujesz już wielu punktów karnych. Jest zmiana - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum | Opis: Od czerwca nie skasujesz już wielu punktów karnych. Jest zmiana

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ŁódźOd 3 czerwca 2026 r. kierowcy mogą stracić jedną z najważniejszych możliwości ratowania się przed przekroczeniem limitu punktów karnych. Projekt nowego rozporządzenia Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji zakłada bowiem, że szkolenie w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego nie będzie już pozwalało na zmniejszenie punktów za wszystkie wykroczenia, lecz tylko za ściśle wskazaną grupę naruszeń.
reklama

W praktyce oznacza to, że za wiele najpoważniejszych przewinień, w tym przekroczenie prędkości, niebezpieczne zachowanie wobec pieszych, jazdę po alkoholu czy znaczną część wykroczeń związanych z wyprzedzaniem, punkty będą mogły zniknąć wyłącznie po upływie ustawowego terminu. To istotna zmiana dla setek tysięcy kierowców, bo dotychczas kurs reedukacyjny pozwalał co pół roku zdjąć z konta 6 punktów, niezależnie od rodzaju wykroczenia, o ile mandat został opłacony.

Punkty karne jako realne ryzyko utraty prawa jazdy

System punktów karnych działa w Polsce od lat 90. i nie jest jedynie technicznym dodatkiem do mandatów. To elektroniczna ewidencja naruszeń przepisów ruchu drogowego, do której trafiają informacje ujawnione przez Policję oraz inne uprawnione organy. Podstawę prowadzenia tej ewidencji stanowi art. 98 ustawy o kierujących pojazdami, a szczegółowe zasady określa rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 14 września 2023 r.

reklama

Dziś za jedno wykroczenie można dostać maksymalnie 15 punktów karnych. To oznacza, że dwa lub trzy poważne przewinienia mogą bardzo szybko doprowadzić kierowcę do granicy utraty uprawnień. Dla osób, które mają prawo jazdy dłużej niż rok, krytyczny próg wynosi 24 punkty. Po jego przekroczeniu Policja występuje do starosty o kontrolne sprawdzenie kwalifikacji. Kierowca jest wtedy kierowany na egzamin sprawdzający oraz badanie psychologiczne. Niepowodzenie na egzaminie albo negatywny wynik badań otwiera drogę do cofnięcia uprawnień.

Jeszcze ostrzejsze zasady dotyczą kierowców, którzy mają prawo jazdy krócej niż rok. W ich przypadku limit wynosi 20 punktów. Po jego przekroczeniu nie ma egzaminu sprawdzającego. Starosta cofa uprawnienia od razu. Dla młodych kierowców to różnica fundamentalna, bo nie chodzi już o możliwość obrony swoich kwalifikacji, lecz o administracyjne zakończenie uprawnienia do prowadzenia pojazdów.

reklama

Kurs reedukacyjny jeszcze działa, ale tylko do czasu

W obecnym stanie prawnym kierowca z prawem jazdy posiadanym dłużej niż rok może raz na 6 miesięcy skorzystać z kursu reedukacyjnego organizowanego przez WORD. Takie szkolenie odbywa się stacjonarnie, na własny koszt, i pozwala obniżyć stan konta o 6 punktów. Warunek jest jeden: punkty muszą wynikać z opłaconych mandatów. Jeżeli kara grzywny nie została uiszczona, punktów przypisanych do takiego wykroczenia nie da się skreślić.

Sam kurs nie jest formalnością trwającą kilkadziesiąt minut. Program obejmuje 10 godzin lekcyjnych, w tym część dotyczącą zasad ruchu drogowego, przyczyn i skutków wypadków, odpowiedzialności prawnej sprawców, psychologicznych aspektów kierowania oraz ćwiczenia z awaryjnego hamowania przy prędkości 30 km/h i 50 km/h. W praktyce szkolenie w wielu WORD-ach kosztuje około 1000 zł. Przykładowo WORD w Warszawie podaje właśnie taką stawkę i wskazuje, że uczestnik musi mieć opłacone mandaty, prawo jazdy od ponad roku oraz nie może przekroczyć 24 punktów na dzień szkolenia.

reklama

Ważne jest też to, że możliwość redukcji punktów znika, gdy kierowca już przekroczył limit. Wtedy kurs nie pomoże. Mechanizm działa więc wyłącznie prewencyjnie: ma dać kierowcy jedną szansę na skorygowanie własnego zachowania, zanim sprawa dojdzie do utraty prawa jazdy.

Nowe przepisy o punktach karnych uderzą w najpoważniejsze wykroczenia

Projekt rozporządzenia oznaczony numerem 1309, opublikowany 9 kwietnia 2026 r. w wykazie prac legislacyjnych, przewiduje zasadniczą zmianę filozofii całego systemu. Rząd chce zostawić kursy reedukacyjne, ale jednocześnie ograniczyć ich skuteczność tylko do wybranych naruszeń. Innymi słowy: szkolenie nadal będzie istniało, lecz nie stanie się już narzędziem do „czyszczenia” konta po każdym rodzaju wykroczenia.

reklama

W katalogu naruszeń, po których szkolenie nadal pozwoli usunąć punkty, znalazły się między innymi niektóre wykroczenia związane z niestosowaniem się do znaków i sygnałów drogowych, błędnym sygnalizowaniem manewrów, niewłaściwym używaniem świateł, naruszeniem obowiązku jazdy prawostronnej, niezapięciem pasów, przewozem pasażerów niezgodnie z przepisami czy częścią nieprawidłowości związanych z zatrzymaniem i postojem. To nadal szeroki zbiór, ale kluczowe jest to, czego w nim nie ma.

Po wejściu w życie rozporządzenia kierowca nie skasuje już punktów przyznanych za naruszenia uznane przez projektodawcę za mające istotny wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Chodzi przede wszystkim o wykroczenia związane ze spowodowaniem wypadku lub kolizji, jazdą w stanie nietrzeźwości lub po użyciu alkoholu, nieudzieleniem pomocy ofiarom wypadku, niewłaściwym zachowaniem wobec pieszych, przekroczeniem dopuszczalnej prędkości oraz dużą częścią wykroczeń dotyczących wyprzedzania. W praktyce właśnie te kategorie przewinień należą do najczęściej dyskutowanych i najdotkliwiej wpływających na bezpieczeństwo na drogach.

To oznacza bardzo konkretną zmianę. Kierowca, który dziś dostaje punkty za przekroczenie prędkości, może jeszcze próbować zbić część konta szkoleniem. Po zmianie ten mechanizm ma przestać działać. Punkty za takie naruszenie pozostaną w ewidencji co najmniej rok od opłacenia mandatu albo od uprawomocnienia się wyroku sądu.

Przekroczenie prędkości i wykroczenia wobec pieszych bez taryfy ulgowej

Z punktu widzenia praktyki drogowej to właśnie ten fragment projektu ma największe znaczenie. W ostatnich latach przekroczenia prędkości oraz nieprawidłowe zachowania wobec pieszych stały się jednym z głównych obszarów zaostrzenia polityki państwa wobec kierowców. Nieprzypadkowo. Policja podaje, że w 2025 r. na polskich drogach doszło do 20 925 wypadków, w których zginęło 1 660 osób, a 24 590 zostało rannych. Jednocześnie funkcjonariusze zatrzymali 77 875 praw jazdy, z czego 24 341 przypadków dotyczyło przekroczenia dopuszczalnej prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym. To pokazuje skalę problemu, ale też kierunek myślenia administracji: najgroźniejsze naruszenia mają być traktowane twardo, bez wentyla bezpieczeństwa w postaci reedukacyjnego „resetu”.

Jeszcze mocniej wybrzmiewa to w uzasadnieniu projektu. Założenie jest proste: skoro pewne wykroczenia bezpośrednio zwiększają ryzyko najtragiczniejszych zdarzeń, kierowca nie powinien móc stosunkowo łatwo usuwać ich skutków z ewidencji. Państwo zostawia więc kursy jako instrument edukacyjny, lecz odbiera im zdolność neutralizowania konsekwencji za przewinienia, które z perspektywy bezpieczeństwa są najbardziej niebezpieczne.

Młodzi kierowcy pod jeszcze większą presją

Projekt przynosi też dodatkową zmianę dla osób w okresie próbnym. W tabeli naruszeń ma pojawić się nowe wykroczenie oznaczone kodem D 06. Chodzi o nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu innemu pojazdowi. Liczba punktów zależeć ma od skutku. Jeżeli naruszenie spowoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu i jego następstwem będzie naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, kierowca dostanie 12 punktów. Jeżeli dojdzie do zagrożenia, ale bez uszczerbku na zdrowiu, przewidziano 10 punktów. Gdy skutek ograniczy się do tamowania lub utrudnienia ruchu, stawka ma wynieść 8 punktów.

Dla młodego kierowcy to bardzo dużo. W skrajnym wariancie dwa poważniejsze wykroczenia mogą wystarczyć, by przekroczyć limit 20 punktów i stracić uprawnienia bez egzaminu sprawdzającego. Projekt wyraźnie pokazuje więc, że okres próbny nie będzie traktowany ulgowo, lecz jako czas szczególnej odpowiedzialności za każde poważniejsze naruszenie.

Nie wszystkie zmiany są surowsze dla kierowców

Choć główny wydźwięk projektu jest restrykcyjny, pojawia się też korekta, którą można uznać za porządkującą i w pewnym sensie korzystną dla części kierowców. Chodzi o mechanizm sumowania punktów w sytuacji, gdy jeden czyn wyczerpuje znamiona kilku naruszeń jednocześnie. Projekt rozszerza katalog przypadków, w których nie będzie stosowana generalna zasada sumowania punktów. Ma to zapobiec sytuacjom, w których mniej szkodliwe zachowanie było w praktyce sankcjonowane surowiej niż poważniejsze.

To ważna, choć bardziej techniczna zmiana. Nie odwraca kierunku całego projektu, ale pokazuje, że MSWiA próbuje jednocześnie uszczelnić system i usunąć część niespójności, które pojawiły się przy stosowaniu dotychczasowych przepisów.

Sprawdzenie punktów karnych nadal pozostaje proste

Niezależnie od planowanej reformy nie zmienia się sposób, w jaki kierowca może kontrolować stan swojego konta. Aktualną liczbę punktów da się sprawdzić przez usługę „Sprawdź swoje punkty karne” po zalogowaniu do systemu z użyciem profilu zaufanego, co przekierowuje użytkownika do serwisu mObywatel. Informacja jest aktualizowana na bieżąco na podstawie danych z ewidencji prowadzonej przez Policję, dlatego w praktyce może się zmieniać nawet w ciągu dnia.

Kto potrzebuje urzędowego zaświadczenia, może je uzyskać w komisariacie Policji po okazaniu dokumentu tożsamości i wniesieniu opłaty 17 zł. Informację ustną można dostać bezpłatnie, ale Policja nie udziela takich danych telefonicznie ani mailowo. Trzeba stawić się osobiście.

W praktyce dla wielu kierowców to właśnie regularna kontrola punktów będzie teraz ważniejsza niż dotąd. Jeżeli projekt wejdzie w życie bez istotnych zmian, margines bezpieczeństwa znacząco się skurczy. Do tej pory część osób traktowała kurs reedukacyjny jako plan awaryjny. Po 3 czerwca 2026 r. taki plan może już nie działać przy najbardziej kosztownych wykroczeniach.

Rząd przyspiesza prace nad zmianą przepisów

Sama ścieżka procedowania projektu także zwraca uwagę. Rozporządzenie zostało opublikowane 9 kwietnia 2026 r. i skierowane do uzgodnień międzyresortowych. Z dokumentów wynika, że na zajęcie stanowiska innym resortom wyznaczono zaledwie 5 dni. To bardzo krótki termin, zwłaszcza jak na zmianę, która uderza w powszechnie stosowany mechanizm redukcji punktów karnych.

Na dziś trzeba więc zachować precyzję: nie jest to jeszcze obowiązujące prawo, lecz projekt rozporządzenia. Jednocześnie data wejścia w życie została w nim wskazana wprost na 3 czerwca 2026 r. Jeżeli ten termin zostanie utrzymany, kierowcy mają niewiele czasu, by oswoić się z nowymi zasadami. Zwłaszcza że zmiana nie polega na podwyższeniu samych limitów czy punktacji za wykroczenia, lecz na odebraniu narzędzia, które pozwalało dotąd częściowo ograniczyć skutki wcześniejszych błędów.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo