reklama

Pierwsze miesiące swojego życia spędziła w szpitalu. Sukces lekarzy Matki Polki

Opublikowano:
Autor:

Pierwsze miesiące swojego życia spędziła w szpitalu. Sukces lekarzy Matki Polki - Zdjęcie główne
Autor: ICZMP | Opis: Dziewczynka od urodzenia przebywała w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, gdzie przeszła skomplikowaną operację.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ŁódźMa zaledwie siedem miesięcy i już wiele przeszła. Mimo to Weronika ciągle się uśmiecha. Dziewczynka od urodzenia przebywała w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, gdzie przeszła skomplikowaną operację. Teraz, na święta Wielkanocne wybiera się do domu.
reklama

Pierwsza myśl matki: lekarze się pomylili

Dziewczynka przyszła na świat w ICZMP w Łodzi. Jej rodzina na co dzień mieszka w Wielkopolsce. Dziewczynka urodziła się z ciężką, złożoną wadą serca.

Pierwsza myśl mamy Weroniki była jedna: lekarze się pomylili. To jej drugie dziecko. Starsza córka to okaz zdrowia, więc jak to możliwe, by młodsza ma wadę serca? Kobieta nie ukrywa, że najtrudniejsze chwile przeżyła w pierwszych dniach po operacji dziecka. Przetaczanie krwi, do tego krztusiec. Jednym słowem stan malutkiej Weroniki był ciężki. Patrzenie na zaintubowane maleństwo nie było łatwe dla rodziców.

- Widok był straszny, ale 8 lutego wydarzył się cud. Weronisia oddycha od tego momentu sama. Spadł nam kamień z serca

reklama

- przyznaje kobieta.

Zespół Fallota i jedna z najbardziej skrajnych postaci

Dziewczynka urodziła się z zespołem Fallota i zarośniętą zastawką tętnicy płucnej.

- Ta wada obejmuje całe spektrum różnych wariantów anatomicznych, od bardzo ciężkich po bardzo łagodne. Akurat Weronika urodziła się z tą jedną z najbardziej skrajnych postaci, w której tętnice płucne były skrajnie niedorozwinięte

- mówi prof. Katarzyna Januszewska, która kieruje Kliniką Kardiochirurgii w ICZMP.

Tego typu wady wymagają zwykle wielu operacji. Lekarzom z Matki Polki udało się pomóc dziecku podczas jednego postępowania chirurgicznego.

- Po 7 miesiącach walki z niewydolnością oddechową, z niewydolnością krążenia, po operacji, szczęśliwie dobrnęliśmy do brzegu. Przed świętami wypisujemy dziecko w dobrym stanie do domu. Jest to dla nas ogromna radość, tym bardziej, że dziecko, które widzieliśmy przez naprawdę kilkanaście tygodni w ciężkim stanie, któremu ciężko było oddychać ze względu na swoją wadę serca i wadę właśnie unaczynienia płucnego, wreszcie widzimy to dziecko, które się śmieje, które bierze rączki do buzi, które zamiast smoczka woli swoją własną stopę. I to jest dla nas największa radość, że możemy takim dzieciom właśnie pomóc i dać im to drugie życie

reklama

- mówi dr Katarzyna Fortecka-Piestrzeniewicz z ICZMP.

Na Weronikę czeka w domu starsza siostra.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo