Reklama

Reklama

Piłeś? Nie płyń. To alkohol jest najczęstszą przyczyną utonięć

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Piłeś? Nie płyń. To alkohol jest najczęstszą przyczyną utonięć - Zdjęcie główne

Piłeś? Nie płyń. To alkohol jest najczęstszą przyczyną utonięć TuŁódź Łódź Wiadomości łódzkie

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Łódź Lato to czas, w którym Polacy bardzo chętnie relaksują się przy alkoholu. Niestety zdarza się, że zakrapiane imprezy kończą się tragicznie. 

!reklama!

O odnalezieniu zwłok mężczyzny, który utonął w ogrodowym zbiorniku wodnym na jednej z działek w ogrodzie przy ul. Milionowej, poinformowała policję żona 36-latka. Małżeństwo nocowało na działce. Gdy żona obudziła się rano, okazało się, że jej męża nie ma w domku. Odnalazła jego ciało w ogrodowym basenie.

Z ustaleń policji wynika, że 36-latek kilka godzin przed tragedią w trakcie towarzyskiej imprezy spożywał alkohol.

Zdaniem specjalistów to właśnie alkohol, obok dopalaczy i narkotyków, jest najczęstszą przyczyną utonięć. Alkohol działa bowiem na ośrodkowy układ nerwowy, powodując zaburzenia ruchowe i zaburzenia odbioru otaczającej rzeczywistości, co negatywnie wpływa wszystkie wypracowane odruchy w trakcie pływania.

Dlatego nawet najlepsi pływacy po spożyciu alkoholu powinni odpuścić sobie kąpiele w zbiornikach wodnych.

W te wakacje w Łodzi doszło do jednego utonięcia. Natomiast w naszym województwie od 1 lipca życie w wodzie straciło 9 osób.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy