Emocje w przemówieniu
Oficjalną część uroczystości otworzyła dyrektor szkoły, Monika Antosiak. W swoim przemówieniu nie kryła emocji, wspominając moment, w którym dzisiejsi maturzyści po raz pierwszy przekroczyli progi „Osiemnastki”.
- Troszeczkę emocje dają się we znaki, bo patrzę na naszą młodzież – tą, która cztery lata temu jako pierwszaki zasiliła mury Osiemnastki, a dzisiaj widzę piękne kobiety i przystojnych mężczyzn
- mówiła dyrektor Antosiak.
Podkreśliła również, że studniówka to jeden z ostatnich momentów, w których dorośli – rodzice i nauczyciele – mogą jeszcze prowadzić swoje „pociechy” za rękę. To symboliczny „nieduży przedmówek do dorosłego życia”, po którym przyjdzie czas na samodzielne wybory i odpowiedzialność. Dyrektor skierowała także ciepłe słowa do rodziców, gratulując im tak wspaniałych dzieci i życząc, by w przyszłości mogli być z nich tak dumni, jak dzisiaj są ich pedagodzy.
Poloneza czas zacząć
Tradycyjnie bal rozpoczął się od poloneza i walca. Choć na parkiecie wszystko wyglądało lekko i zjawiskowo, za tym sukcesem stały godziny ciężkiej pracy i stresu. Uczniowie w wyjątkowy sposób podziękowali pani Patrycji Zarzyckiej, która włożyła ogromny trud w naukę kroków i figur.Jak przyznali sami maturzyści, przygotowania wymagały od nauczycielki nie tylko czasu, ale przede wszystkim nieskończonych pokładów cierpliwości. Choć na próbach bywało różnie i nie zawsze wszystko wychodziło idealnie, finałowy pokaz okazał się strzałem w dziesiątkę. Sama pani Patrycja, gratulując uczniom niesamowitego występu, z uśmiechem radziła im, by nie przejmowali się dawnymi potknięciami, bo to właśnie ten najważniejszy wieczór pokazał ich prawdziwą klasę.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.