Zagraniczne delegacje władz Łodzi kosztowały ponad 310 tys. zł
O zagraniczne wyjazdy władz Łodzi zapytał radny Sebastian Bulak. W odpowiedzi miasto przekazało zestawienie delegacji prezydent Hanny Zdanowskiej i jej zastępców wraz z towarzyszącymi im pracownikami urzędu.
Dokument obejmuje wyjazdy od początku stycznia do końca czerwca 2026 roku. Jest w nim 19 delegacji. Miasto podało, gdzie jechali urzędnicy, po co, kto im towarzyszył i ile kosztowały diety, bilety oraz hotele. W niektórych przypadkach pojawiają się także opłaty konferencyjne czy usługi restauracyjne.
Łączny rachunek? 310 374,05 zł.
Paryż kosztował najwięcej
Najdroższa była czerwcowa wyprawa do Paryża na VIVA Technology.
Pojechało osiem osób: wiceprezydent Adam Wieczorek, inspektor Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych oraz sześciu pracowników Biura Rozwoju Gospodarczego i Współpracy Międzynarodowej. Byli wśród nich m.in. p.o. dyrektora, p.o. kierownika, inspektorzy i główny specjalista.
Łódź organizowała na wydarzeniu stoisko i misję gospodarczą. Delegacja trwała od 16 do 21 czerwca.
Kosztowała 84 084,87 zł. Z tego ponad 12,4 tys. zł poszło na diety, prawie 21,9 tys. zł na bilety, a blisko 49,8 tys. zł na hotele.
Sam Adam Wieczorek otrzymał 1081,55 zł diety. Bilety kosztowały 1442,51 zł, a hotel 4359,81 zł.
Cannes niewiele tańsze
Drugie miejsce zajmuje Cannes. W marcu łódzka delegacja pojechała na Międzynarodowe Targi Inwestycyjne MIPIM.
I tutaj było osiem osób. Prezydent Hanna Zdanowska, pierwszy wiceprezydent Adam Pustelnik, dyrektor Departamentu Ekologii i Klimatu oraz pięciu pracowników Biura Rozwoju Gospodarczego i Współpracy Międzynarodowej.
Rachunek wyniósł 65 572,16 zł. Prawie 11,7 tys. zł stanowiły diety, około 23 tys. zł bilety, a ponad 30,8 tys. zł hotele.
San Francisco - 32 tys. zł
Sporo kosztował też wyjazd do San Francisco.
Do Stanów Zjednoczonych polecieli Adam Pustelnik oraz kierownik i p.o. kierownika Biura Rozwoju Gospodarczego i Współpracy Międzynarodowej.
Cel? Promocja potencjału inwestycyjnego Łodzi podczas premiery filmu dokumentalnego.
Według miejskiego zestawienia wydarzenie miało zgromadzić około 250 wpływowych osób ze świata biznesu z Doliny Krzemowej. Zaplanowano również spotkania biznesowe.
Koszt wyjazdu: 32 380,75 zł. Same bilety dla trzech osób kosztowały prawie 16,8 tys. zł. Hotele ponad 8 tys. zł, a diety blisko 5,6 tys. zł.
Przy Adamie Pustelniku widnieje jeszcze 385,71 zł opłaty konferencyjnej i 1554,67 zł za usługę restauracyjną.
Hanna Zdanowska dziewięć razy jechała do Brukseli
Na liście podróży prezydent Łodzi zdecydowanie wyróżnia się jeden kierunek. Bruksela. Hanna Zdanowska pojawia się przy nim dziewięć razy.
28 stycznia uczestniczyła w posiedzeniu Komisji CIVEX Europejskiego Komitetu Regionów oraz konferencji dotyczącej Funduszu Odbudowy. Już 3 lutego znów była w Brukseli, tym razem na posiedzeniu Komisji ENVE.
W marcu pojechała tam dwukrotnie. Najpierw na posiedzenie Prezydium Grupy EPP i sesję plenarną Europejskiego Komitetu Regionów, później na Komisję CIVEX i spotkanie grupy roboczej ds. Zielonego Ładu.
Kolejne podróże były w kwietniu, maju i czerwcu. Ostatnia z ujętych w zestawieniu rozpoczęła się 30 czerwca i trwała do 2 lipca.
Nie tylko stolica Belgii
21 maja Hanna Zdanowska pojechała do Arnhem na wizytę studyjną dotyczącą transformacji energetycznej. Koszt: 3923,97 zł.
Pod koniec maja była też na Rodos. Uczestniczyła tam w seminarium dotyczącym przyszłych wieloletnich ram finansowych Unii Europejskiej. Wyjazd kosztował 4390,26 zł.
W czerwcu pojawił się jeszcze Asyż. Prezydent uczestniczyła w wyjazdowym posiedzeniu Komisji ENVE i konferencji dotyczącej zielonej przyszłości. Rachunek: 4236,83 zł.
Do Rzymu na uroczystość arcybiskupa
Od 26 do 29 czerwca Hanna Zdanowska była w Rzymie. Towarzyszyli jej dyrektor Departamentu Prezydenta i p.o. dyrektora Biura Prezydenta. Cel wpisany w miejskim zestawieniu jest jasny: udział w uroczystości paliusza biskupiego łódzkiego arcybiskupa Konrada Krajewskiego.
Trzyosobowa delegacja kosztowała 21 870,67 zł. Ponad 13,4 tys. zł pochłonęły hotele, ponad 5,1 tys. zł bilety, a 3328,41 zł diety.
To właśnie ten kierunek najbardziej poruszył autora interpelacji.
- To przecież jasne: kiedy zorientowała się, że ludzie naprawdę zaczynają nie lubić jej i jej ekipy, a w mieście czuć już atmosferę przesilenia i wiszącego w powietrzu referendum, ten miecz Damoklesa sprawił, że zaczęła działać według zasady „jak trwoga, to do Boga”
- ironicznie komentuje Sebastian Bulak.
Osiem osób pojechało też do Wiednia
Na liście są również delegacje zastępców prezydent. Od 20 do 22 maja Tomasz Piotrowski był w Wiedniu. Towarzyszyli mu m.in. dyrektor Departamentu Inwestycji i Zarządzania Drogami oraz pracownicy Biura Inżyniera Miasta.
W sumie pojechało osiem osób. Celem był wyjazd studyjny dotyczący zrównoważonej mobilności. Kosztował 13 596,75 zł.
Z kolei w styczniu Adam Pustelnik pojechał z trzema pracownikami Biura Rozwoju Gospodarczego i Współpracy Międzynarodowej do Paryża na GBS Days. Za ten wyjazd miasto zapłaciło 28 778,88 zł.
Miasto: cele zostały zrealizowane
Urząd odniósł się też do składu delegacji. Osoby towarzyszące prezydent i wiceprezydentom to - jak tłumaczy magistrat - merytoryczni pracownicy UMŁ, którzy mają odpowiadać za prawidłowy przebieg podróży i zapewniać wsparcie organizacyjne. Delegacje finansowane są z budżetu miasta oraz ze środków Unii Europejskiej.
- Zaplanowane cele wyjazdów zostały zrealizowane. Przedstawiciele miasta uczestniczyli w spotkaniach, konferencjach oraz innych wydarzeniach o znaczeniu międzynarodowym, a udział Prezydenta oraz wiceprezydentów był konieczny ze względu na ważne interesy Miasta Łodzi: transformację ekologiczną miasta, podtrzymanie dotychczasowych kontaktów biznesowych oraz pozyskanie nowych. Starania delegacji podejmowane podczas podróży zagranicznych służyły również szeroko rozumianej promocji miasta poprzez prezentacje oferty kulturalnej i turystycznej
- pisze w odpowiedzi na interpelację sekretarz miasta Wojciech Rosicki.
Pojawia się jednak istotne zastrzeżenie.
- Miasto Łódź nie prowadzi jednolitej oceny efektywności wyjazdów zagranicznych
- przyznaje sekretarz miasta.
Według magistratu efekty poszczególnych podróży mogą oceniać konkretne komórki organizacyjne. Po delegacjach sporządzane są również sprawozdania.
Na jakiej podstawie miasto ocenia więc, że wyjazdy były zasadne i przyniosły Łodzi konkretne korzyści? - zapytaliśmy Biuro Prasowe Urzędu Miasta Łodzi 8 października. Do dziś nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.