Reklama

Reklama

Pościg policji za pijanym 20-latkiem. Pędził 116 km/h w centrum Łodzi. Mały chłopiec na przednim siedzeniu [ZDJĘCIA]

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Łódź Policjanci zatrzymali pijanego 20-letniego mężczyznę, który nie dość, że przekroczył dozwoloną prędkość, to naraził dziecko na niebezpieczeństwo przewożąc je bez żadnych zabezpieczeń i prowadząc służbowy pojazd pod wpływem alkoholu. Lista "grzechów kierowcy" jest dużo dłuższa. Wystraszonym kilkulatkiem do czasu przybycia mamy zaopiekowała się policjantka.

Reklama

W czwarte policjanci z łódzkiej grupy „Speed” prowadzili kontrole prędkości na ul. Limanowskiego. Około godz. 22:20 zauważyli jadący z dużą prędkością samochód.

!reklama! 

Laserowy miernik prędkości wskazał 116 km/h, w miejscu gdzie dozwoloną prędkością jest 50 km/h. Policjanci niezwłocznie przystąpili do zatrzymania pojazdu, jednak kierujący nie reagując na podawane znaki z dużą prędkością oddalał się w kierunku osiedla Teofilów.

Funkcjonariusze natychmiast ruszyli w pościg. Kierujący chcąc za wszelka cenę uniknąć odpowiedzialności nie stosował się do przepisów ruchu drogowego. Gdy na ul. Aleksandrowskiej policjanci zajechali mu drogę zmuszając do zatrzymania mężczyzna wybiegł z auta i próbował uciec pieszo. Został szybko obezwładniony.

Gdy policjanci podeszli do auta zauważyli, że na przednim siedzeniu pasażera siedzi wystraszony mały chłopczyk. Dziecko przewożone było bez jakichkolwiek zabezpieczeń. Ponadto z wnętrza kabiny wydobywał się charakterystyczny zapach alkoholu. Okazało się, że kierowca był pijany. Badanie alkosensorem wykazało 1,1 promila alkoholu w jego organizmie.

20-latek nie miał przy sobie żadnych dokumentów twierdził, że je zgubił. Niezadowolony z obrotu sprawy zachowywał się wulgarnie, nie chciał podać swoich danych, co chwilę zmyślał inne. Policjanci ustalili i wezwali na miejsce zdarzenia matkę dziecka, którym do czasu jej przybycia opiekowała się policjantka, biorąca udział w zatrzymaniu nietrzeźwego kierowcy.

Jak się okazało 20-latek wracał z warsztatu samochodowego skąd odebrał nissana z naprawy, na co dzień jest kurierem i jest to jego auto służbowe.

Wkrótce mężczyzna usłyszy szereg zarzutów, związanych nie tylko z przestępstwami, które popełnił, ale również z wykroczeniami. Lista będzie długa. Mężczyzna odpowie m in. za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości, nie zatrzymanie się do kontroli, narażenie na niebezpieczeństwo dziecka, za co grozi mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Odpowie również za przekroczenie dozwolonej prędkości, wprowadzenie w błąd funkcjonariuszy, niezabezpieczenie w sposób nakazany przepisami dziecka, używanie słów wulgarnych, poruszanie się pojazdem bez zapiętych pasów bezpieczeństwa, brak dokumentów podczas kontroli za co grozi mu wysoka grzywna, a także sąd może wobec niego orzec karę ograniczenia wolności.

Źródło: WRD KMP w Łodzi

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy