Apel o dopuszczenie mieszkańców do głosu
Atmosfera podczas obrad jest napięta od samego początku. Swoje opinie na temat budowy pawilonu tropikalnego w botaniku wyrażało wielu radnych, a protestujący na balkonie przedstawiciele mieszkańców skandowali i przekrzykiwali się z osobami zabierającymi głos w sprawie.
Radni dyskutowali o przyjęciu projektu uchwały przygotowanego przez radnych PiS, w którym wyrażali sprzeciw wobec realizacji „Zdrowie 2.0” oraz inwestycji „Dżungla360” w Ogrodzie Botanicznym, a także planów odwodnienia Błoni Łódzkich.
W pewnym momencie głos zabrała posłanka Agnieszka Wojciechowska van Heukelom. Krytykowała plany miasta i domagała się dopuszczenia do głosu przedstawicieli mieszkańców obecnych na obradach, którzy są przeciwni budowie Dżungli 360 w botaniku.
- Finanse publiczne to jest coś, co powinno być przedmiotem powszechnej tutaj w tej sali troski. Także panie przewodniczący, ja raz jeszcze proszę, podobnie jak moi przedmówcy o to, żeby dopuścić do głosu przedstawicieli mieszkańców, żeby ludzie mogli się wypowiedzieć i żeby nie wyszli z tej sali z przeświadczeniem, że po prostu są ignorowani
- apelowała.
Posłanka negatywnie wypowiadała się też na temat działalności Holdingu Łódź:
- Holding Łódź to spółka, która powstała w 2016 roku. Nie wiadomo dlaczego miasto kolportuje informacje, że powstała w ubiegłym roku. Korzystała już wcześniej z pomocy publicznej. Zaniepokojona tym, co znalazłam w dokumentach i zwróciłam się do pani prezydent, jak naprawdę wygląda sprawa holdingu. Podjęłam interwencję w tej sprawie, ale również zwróciłam się do stosownych organów o sprawdzenie nieścisłości. Zobaczymy, co te organa ustalą.
„Dawno nie słyszałem tak głupiej i manipulacyjnej wypowiedzi”
Na te słowa ostro zareagował wiceprezydent Łodzi Tomasz Piotrowski:
- Holding jest od czerwca zeszłego roku. No coś się pani pomyliło! Dawno nie słyszałem tak głupiej i manipulacyjnej wypowiedzi. Wcześniej był ogród botaniczny, nie holding. Proszę tutaj nie wprowadzać mieszkańców i radnych w błąd. Jestem porażony tą informacją. Po drugie, pani stan wiedzy na temat finansów czy miasta, czy finansów publicznych jest porażający
- ironizował wiceprezydent.
W tym momencie przy mównicy stanęła posłanka, pokazując coś na tablecie.
- Ja pani starałem się nie przerywać mimo tego. I co to jest? Co mi pani pokazuje? Od kiedy jest ten holding? Od kiedy? No od kiedy? Czyli pani zdaniem utworzyliśmy holding przed jego utworzeniem, tak? Ale ja nie wiem, co mi pani pokazuje. Zobaczcie sobie państwo, jakie jest źródło informacji pani poseł: Rejestro.io. Gratuluję źródła informacji pani poseł.
Posłanka odpowiedziała:
- Panie prezydencie, tam się szuka podmiotów gospodarczych i tam również służby szukają podmiotów gospodarczych. Niech pan nie opowiada bredni, bo pan się wykazuje w tej chwili totalną niewiedzą, a mówienie do posła, że to, co poseł powiedział jest głupie, to jest przekroczenie granic własnej arogancji.
Na co wiceprezydent odparł:
- Pani głupotę powiedziała, a ja nazywam rzeczy po imieniu. Kiedy był holding, pani zdaniem? Czyli utworzyliśmy spółkę przed jej utworzeniem. No to to jest jakieś szaleństwo intelektualne!
- kontynuował Tomasz Piotrowski.
Wyrwanie mikrofonu i dalsza scysja
W pewnym momencie sytuacja eskalowała:
- Proszę państwa, jak pan prezydent chce dyskutować, to podyskutujmy razem
- posłanka wyrwała prezydentowi mikrofon i kontynuowała:
- To nie jest szaleństwo intelektualne, tylko ta spółka została, ten zamysł tego holdingu powstał, uwaga, w 2016 roku, a w 2015 powstała Łódzka Organizacja Turystyczna i to wszystko ma również wspólny mianownik, to znaczy osobę pana Gossa, który był przez wiele lat dyrektorem wydziału promocji i to, że takie rzeczy się dzieją ze spółkami miejskimi i takie rzeczy mamy, świadczy najlepiej o tym, że właśnie mieszkańcy powinni się temu przyglądać i radni powinni się temu przyglądać i tyle, i będziemy się temu przyglądać.
Wiceprezydent ripostował:
- Nie będę mówił, że mówi pani głupio, bo to chyba każdy słyszy, po prostu się będę uśmiechał. Kompletnie nie ma pani wiedzy, wytwarza pani jakąś alternatywną rzeczywistość, jakieś teorie spiskowe. Proszę lepiej wracać do Sejmu, bo, bo tutaj absolutnie nie jest pani potrzebna, jeszcze wprowadza pani ludzi w błąd. Ja się zwracam do pani z kulturą i z klasą, prosiłbym o to samo. Oceniłem poziom merytoryczny pani wypowiedzi, który moim zdaniem nie istnieje, bo holding został utworzony w czerwcu zeszłego roku.
Do sytuacji odniósł się także przewodniczący Rady Miejskiej Bartosz Domaszewicz:
- Wielka prośba, proszę pani poseł, nie róbmy tego cyrku, co PiS robi w sejmie, wielka prośba, nie powtarzajmy tego cyrku PiS-owskiego z Sejmu dzisiaj na sali obrad.
Debata o przyszłości Ogrodu Botanicznego trwa. Dalsze informacje wkrótce.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.