Mieszkańcy przerazili się sąsiedztwem dwóch budynków
To właśnie stan drzew, a także plany wobec terenu wzbudziły niepokój okolicznych mieszkańców już w 2024 roku. Działka przy Kopcińskiego 89 należała wtedy do prywatnego inwestora, który zamierzał wybudować tu biurowiec. Ostatecznie - przy wykorzystaniu ustawy lex deweloper - stanęło na planach budowy dwóch apartamentowców. Mieszkańcy przerazili się zarówno wizją odcięcia ich przez nowe budynki od światła dziennego, jak i likwidacją terenu zielonego.
Z ich obserwacji wynikało również, że stan drzew na działce systematycznie się pogarsza - tak jakby ktoś celowo je podtruwał. Udało się jednak przekonać miasto do rezygnacji z inwestycji mieszkaniowej - właściciel terenu dostał propozycję zamiany działki na inne miejsce z lepszymi warunkami.
"Oficjalnie będzie to skwer publiczny"
W czwartek (12 lutego) rozpoczęto rozbiórkę metalowego ogrodzenia, które do tej pory otaczało działkę przy Kopcińskiego 89.
- Oficjalnie będzie to skwer publiczny, trwale zabezpieczony taką funkcją. Chciałem podziękować wszystkim mieszkańcom za współpracę i determinację. Wiosną przystąpimy do wspólnej pracy, wspólnych warsztatów, żeby ten teren upiększyć, uporządkować czy zagospodarować
- mówił podczas spotkania z mieszkańcami wiceprezydent Łodzi Adam Pustelnik.
Zapowiedziano też inwentaryzację drzewostanu.
- Po doniesieniach i zgłoszeniach o zatruciu drzew Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Łodzi przeprowadził kontrolę i nałożył karę, ale ówczesny właściciel nieruchomości odwołał się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. A ono uchyliło karę i przeznaczyło sprawę do ponownego rozpoznania
- tłumaczył wiceprezydent.
Plac zabaw dla dzieci bądź zielone miejsce do spacerów
Ci, którzy od początku walczyli o skwer, byli wdzięczni za wsparcie społeczników, radnych i mediów.
- W imieniu mieszkańców ulic Nowej i Kopcińskiego oraz okolic chcemy podziękować wszystkim tym, którzy byli zaangażowani w obronę, w działania, w wielką cierpliwość przy tej ochronie tego starodrzewia, żeby ochronić ten nasz skwer. Robimy to nie tylko dla nas, ale przede wszystkim dla naszych dzieci
- mówił Mateusz Kozłowski z Fundacji Świadome Rodzicielstwo.
Co ostatecznie powstanie na ocalonym skwerze, jeszcze nie wiadomo. Być może będzie to plac zabaw dla dzieci bądź po prostu zielone miejsce, do którego będzie można wybrać się na spacer z psem.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.