reklama

Rodzice pilnie poszukiwani! Dla Mai i Pawełka z Fundacji Gajusz [FOTO]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Rodzice pilnie poszukiwani! Dla Mai i Pawełka z Fundacji Gajusz [FOTO] - Zdjęcie główne
Autor: Fundacja Gajusz | Opis: Dwoje małych podopiecznych Fundacji Gajusz pilnie potrzebuje nowych rodzin.
Zobacz
galerię
12
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ŁódźDwoje małych podopiecznych Fundacji Gajusz pilnie potrzebuje nowych rodzin. Maja i Paweł nie mają zbyt wiele czasu.
reklama

Maja urodziła się z wadami rozwojowymi

Maja urodziła się z wadami rozwojowymi. Rozpoznanie to FAS, czyli alkoholowy zespół płodowy.  Spędziła długie miesiące w szpitalu, dlatego teraz uczy się świata od nowa. Maja potrzebuje uważności i troski. Indywidualnej opieki, której nie zapewni instytucja. Potrzebna jest rodzina zastępcza, która zobaczy w niej nie tylko wyzwania, ale przede wszystkim siłę i wyjątkowość.

Pawełek pierwsze dwa miesiące spędził w szpitalu. Opuszczony przez rodziców. Chłopiec może mieszkać z w Interwencyjnym Ośrodku Preadopcyjnym Tuli Luli prowadzonym przez Fundacją Gajusz jeszcze tylko przez trzy miesiące. Jeśli nie znajdą się kandydaci na rodziców, maluszek trafi do domu dziecka.  

- To byłaby pierwsza taka sytuacja, bo żadne z ponad 200 niemowląt z fundacji nie zostało dotychczas przekazane do placówki

reklama

- mówi Aleksandra Marciniak z Fundacji Gajusz.

Paweł pierwsze dwa miesiące spędził w szpitalu

Chłopiec potrzebuje mnóstwa troski, bo rozwija się wolniej niż jego rówieśnicy. Nie dostanie tego w placówce. Dlatego Fundacja Gajusz szuka dla niego rodziny zastępczej. Pawełek ma zdiagnozowali FAS (alkoholowy zespół płodowy). Próbuje raczkować, samodzielnie siadać i z ciekawością dotyka trawy czy ziemi podczas spacerów.  

Fundacja Gajusz rozpoczyna poszukiwania rodzin zastępczych dla dwojga maluchów. Kandydaci proszeni są o kontakt mailowy:  
rodzinazastepcza@gajusz.org.pl i o podanie swojego numeru telefonu. 

Dziś w Polsce 1 na 100 dzieci przebywa w pieczy zastępczej. Jednocześnie blisko 1,9 tys. dzieci - mimo orzeczenia sądu - czeka na miejsce, które zapewni im bezpieczeństwo. To oznacza, że setki dzieci pozostają w rodzinach biologicznych, które nie są dla nich bezpieczne i nie zaspokajają ich podstawowych potrzeb. Kolejne 1,5 tys. chorych dzieci mieszka w placówkach typu DPS czy ZOL i nikt nie szuka dla nich rodziny. A w 2024 roku 1 na 300 noworodków został opuszczony przez rodziców.  

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo