Na hulajnogach środkiem jednej z najruchliwszych ulic
Na zamieszczonych fotografiach widać grupkę młodych ludzi, prawdopodobnie kilkunastoletnich, którzy jadą na hulajnogach... środkiem jednej z nitek ul. Pabianickiej. Kompletnie nie przejmują się samochodami, popisują się, stawiając hulajnogę na jednym kole, wyprzedzają się wzajemnie i jadą po dwóch na jednym jednośladzie. Nie wszyscy mają na głowach kaski. Można wnioskować, że hulajnogi poruszają się z dużo większą prędkością niż powinny.
Fotografie wywołały w sieci falę oburzenia.
- Patologia tego wieku!
- Zaraz po S14 będą jeździć;
- Jak dojdzie do tragedii, to dopiero będzie płacz;
- Są wakacje, rodzice w pracy, a dzieciaki jak gangi na hulajnogach, a wystarczyłoby zabrać hulajnogę.
"A kto im to kupił? Konkretny dorosły człowiek"
Wielu komentujących winę za zachowanie nastolatków przypisuje rodzicom.
- A kto im to kupił? Konkretny dorosły człowiek, który wyciągnął portfel i zapłacił za ten sprzęt;
- Ciekawe, że taki rodzic nie pozwoliłby dziecku usiąść za kierownicą samochodu, ale bez wahania kupuje pojazd, którym można poruszać się ze zbliżoną prędkością i bez żadnych osłon;
- A co, jeśli taki dzieciak kogoś potrąci, okaleczy, nie daj Boże zabije? Kto weźmie na siebie odpowiedzialność?
Padają też zarzuty dotyczące reakcji policji, która zdaniem wielu nie zajmuje się jak należy takimi historiami.
- Policjanci już dawno powinni wziąć się do roboty;
- Czemu kierowca za byle wykroczenie jest karany, a patologia na hulajnogach bezkarna?
- No właśnie - gdzie policja?
Robią zdjęcia i zamieszczają w mediach społecznościowych
Jak wyjaśnia podkom. Maksymilian Jasiak z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi, niewykonalnym jest, żeby funkcjonariusze stali na każdym łódzkim skrzyżowaniu. Dodatkowym problemem jest to, że nawet jeśli ktoś jest świadkiem tak niebezpiecznych zachowań, zamiast zgłosić je policjantom, woli zrobić zdjęcia i zamieścić je w mediach społecznościowych.
- Żeby zareagować, policja musi wiedzieć, że dzieje się coś niezgodnego z prawem. Umieszczenie zdjęć czy filmów w Internecie nie jest równoznaczne ze zgłoszeniem sprawy. Historii z hulajnogami na ul. Pabianickiej też nikt nam nie zgłosił, mimo to funkcjonariusze z Wydziału Wykroczeń i Przestępstw w Ruchu Drogowym Komendy Miejskiej Policji w Łodzi już się nią zajmują. Ustalają, kto jechał hulajnogami i w jakich okolicznościach.
Policjanci przypominają, że dopuszczalna prędkość hulajnogi elektrycznej poruszającej się po ścieżce rowerowej to 20 km/godz. Jeśli kierujący hulajnogi jedzie chodnikiem, musi dostosować się do prędkości pieszych. Jezdnią może poruszać się tylko wtedy, kiedy nie ma przy niej ścieżki rowerowej.
Dodatkowo od marca br. minimalny wiek, kiedy można prowadzić elektryczną hulajnogę, to nie 10, a 13 lat. Z kolei od czerwca br. wprowadzono obowiązek noszenia kasku dla kierujących rowerami, hulajnogami i innymi urządzeniami transportu osobistego do 16. roku życia.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.