reklama

Słupki poszły w górę. Na Piotrkowskiej rozpoczął się "weekend zero"

Opublikowano:
Autor:

Słupki poszły w górę. Na Piotrkowskiej rozpoczął się "weekend zero" - Zdjęcie główne
Autor: Karolina Brózda | Opis: Czy system słupków wreszcie zacznie działać prawidłowo?
Zobacz
galerię
4
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ŁódźUdało się. W piątek (11 września) kilka minut po godz. 19 po raz pierwszy z sukcesem uniosły się słupki przy 14 skrzyżowaniach Piotrkowskiej. Wprawdzie od głosowego komunikatu ostrzegającego do wysunięcia się urządzeń z podłoża minęło kilka minut, jednak początek "weekendu zero" można uznać za udany. Rangę wydarzenia podkreślały patrole straży miejskiej, które przez kilkanaście minut stacjonowały w newralgicznych punktach.
reklama

Słupki mają być wysunięte od piątku do poniedziałku

Czy system słupków wreszcie zacznie działać prawidłowo? Czas pokaże. Na najbliższy weekend wiceprezydent Łodzi Tomasz Piotrowski, "ojciec" przedsięwzięcia, wyznaczył czas testowania urządzeń. Według planów, od tej pory słupki mają wysuwać się w każdy piątek o godz. 19 i pozostawać w takiej pozycji do poniedziałkowego poranka. Ma to zapewnić większe bezpieczeństwo spędzającym wolny czas na Piotrkowskiej mieszkańcom, czyniąc z ulicy deptak i uniemożliwiając wjazd na nią samochodom. Słupki opuszczą się wyłącznie przed tymi zmotoryzowanymi, którzy wcześniej wprowadzili do systemu numery rejestracyjne swoich aut.

Urządzenia miały rozpocząć funkcjonowanie na początku 2026 roku. Przedsięwzięcie zaliczyło jednak potężny falstart. W międzyczasie doszło do kilku kolizji ze słupkami - sytuacje te ujawniły, że system być może nie został właściwie zamontowany.

reklama

Kilka dni temu wiceprezydent Piotrowski przekonywał, że osobiście testuje słupki służbowym samochodem. Przyznał też, że nie jest zadowolony z wykonania inwestycji.

- Ani z wykonawcy, ani z tempa prac. Do tej pory naliczyliśmy mu już prawie pół miliona złotych kar.

"Wypada przeprosić mieszkańców, że to tyle trwało"

Według Piotrowskiego, miasto zakładało problemy związane z wdrażaniem nowego systemu, ale nie w takiej skali.

- Wiemy, że przecieramy szlaki w Polsce. Nie jesteśmy Londynem, gdzie w każdej dzielnicy tego typu słupki są zamontowane, więc pewien koszt takiego innowatora braliśmy pod uwagę, ale nie aż taki. Tutaj wypada przeprosić mieszkańców, że to tyle trwało.

reklama

Podczas "weekendu zero" przy słupkach mają pojawić się namioty, w których będzie można szybko wyrobić wjazdówkę, jeśli ktoś zapomniał zrobić to wcześniej albo jego dokument stracił ważność. Na miejscu mają być również strażnicy miejscy i pracownicy Urzędu Miasta Łodzi, którzy będą tłumaczyć zasady działania systemu i pomagać w rozwiązywaniu problemów.

Nowy system to nie tylko słupki (28 wysuwanych i ponad 100 stałych), ale również linie wyznaczające moment zatrzymania się przed nimi, a także kamery sczytujące tablice rejestracyjne i sygnalizatory pokazujące możliwość przejazdu.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo