reklama

Sprzedawali dopalacze, także poza Polską. Kierował nimi Dawid B. z Bałut, znany jako król dopalaczy [FOTO]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Sprzedawali dopalacze, także poza Polską. Kierował nimi Dawid B. z Bałut, znany jako król dopalaczy [FOTO] - Zdjęcie główne
Autor: Karolina Brózda | Opis: Proces 13 osób oskarżonych o udział w zorganizowanej grupie, która trudniła się wprowadzaniem, również za pośrednictwem Internetu, do obrotu tzw. dopalaczy, rozpoczął się w poniedziałek (19 stycznia) w Sądzie Okręgowym w Łodzi. 
Zobacz
galerię
3
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ŁódźProces 13 osób oskarżonych o udział w zorganizowanej grupie, która trudniła się wprowadzaniem, również za pośrednictwem Internetu, do obrotu tzw. dopalaczy, rozpoczął się w poniedziałek (19 stycznia) w Sądzie Okręgowym w Łodzi. Z procesu wyłączono wątek Dawida B., który jest uznawany za twórcę tego biznesu w latach 2008-2010.
reklama

Szymon S. miał być prawą ręką Dawida B.

Głównym oskarżonym jest Szymon S., który miał być prawą ręką Dawida B. Śledczy ustalili, że mężczyźni znali się na długo przed rozpoczęciem nielegalnej działalności. Proces dotyczy lat 2019-2021, kiedy dopalacze zostały uznane za narkotyki. Dawid B., Szymon S. i pozostali oskarżeni mieli przez Internet sprzedawać niedozwolone substancje, nie tylko w Polsce, ale również w Hiszpanii i Niemczech.

Dwóch oskarżonych przebywa w areszcie, reszta odpowiada z wolnej stopy. Część z nich przyznała się do winy, część - nie. Miejsce pobytu Dawida B. nie zostało ustalone.

"Jest wiele szczegółów, które należy wyjaśnić"

- Jest wiele szczegółów, które należy wyjaśnić. Struktura i sposób funkcjonowania grupy nie jest tak prosta, jak uważa urząd prokuratorski. Zresztą moja klientka Marta K. nie przyznała się do winy i na pewno będziemy walczyć o to, aby te wszystkie okoliczności zostały wykazane. Pamiętajmy, że w tej sprawie nie tylko wiele osób zostało pokrzywdzonych w rozumieniu tych, którzy korzystali z dopalaczy, ale też były osoby, które zostały wciągnięte w ten proceder i zostały wykorzystane relacje czy pracownicze, czy miłosne, tak jak u mojej klientki, i to wymaga wyjaśnienia

reklama

- mówi mecenas Tymoteusz Paprocki, obrońca jednej z oskarżonych.

I dodaje:

- Z uwagi na sygnalizację przez pewnych obrońców tego, że jest wola, przynajmniej przez niektórych, dobrowolnego poddania się karze lub wydania wyroku bez przeprowadzenia rozprawy, należy poczekać, dlatego że jeżeli ktoś nie przyznaje się do winy, a inny współoskarżony się przyznaje, to ten sam sędzia nie może rozpoznawać tej sprawy. A zatem na teraz należy poczekać, jak sąd odniesie się do tych wniosków, bo decyzje mogą być różne.

Część oskarżonych nie przyznała się do winy

Zdaniem mecenasa, sąd może nie zgodzić na dobrowolne poddanie się karze przez niektórych oskarżonych i prowadzić dalej proces "w pełnym składzie" 13 oskarżonych. 

reklama

- Ale jeżeli sąd wstępnie takie wnioski zaakceptował, to w stosunku do pozostałych ich należy z postępowania wyłączyć i inny sędzia musi sądzić w sprawie. Dlatego, że są pewne rozbieżności pomiędzy tym, co mówią w tej sprawie oskarżeni. Są osoby, tak jak moja klientka, która definitywnie nie przyznaje się do winy i ona jeszcze wyjaśni dokładnie, dlaczego tak jest

- zapowiada mec. Paprocki.

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo