Chuligani z Poznania, którzy przyjechali na sobotni mecz z Widzewem, zostawili po sobie ogromne zniszczenia. Zdemolowali toalety, niszcząc wszystko, co w nich było: wyrywali drzwi, potłukli ceramikę, wyrwali nawet rury, powodując zalanie kilku pomieszczeń, w tym serwerowni. Pracownicy MAKiS-u, który jest operatorem obiektów sportowych w Łodzi, robią inwentaryzację, szacując, ile będzie kosztować naprawa. Już dziś wiadomo, że do końca obecnego sezonu ekstraklasy sektor dla gości będzie wyłączony z użytkowania.
To trzeci taki przypadek na Widzewie od oddania do użytku nowego stadionu. W 2019 roku demolkę urządzili kibole Śląska Wrocław, a straty wyceniono na 101 tys. zł. Trzy lata później to samo zrobili chuligani z GKS-u Tychy, a w 2023 roku z Lecha Poznań. W MAKiS-ie twierdzą, że odzyska nie pieniędzy za remont wcale nie jest proste, bo kluby, które odpowiadają za zorganizowane grupy kibiców na spotkaniach wyjazdowych, nie kwapią się z pokrywaniem strat. Oby teraz było inaczej…
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.