Reklama

Reklama

Tramwaje znów pojadą przez Kilińskiego. Co z odcinkiem od ul. Narutowicza do Jaracza?

Opublikowano:
Autor: | Zdjęcie: UMŁ

Tramwaje znów pojadą przez Kilińskiego. Co z odcinkiem od ul. Narutowicza do Jaracza? - Zdjęcie główne

Łodzianie tramwajami pojadą przez Kilińskiego, ale nie po całej. Problemem jest grożąca zawaleniem kamienica | foto UMŁ

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Łódź Po pracach związanych z naprawą nawierzchni na ulicy Kilińskiego pomiędzy Piłsudskiego i Tuwima, od września na trasę powrócą tramwaje. Nie wiadomo jednak, kiedy łodzianie będą mogli przejechać odcinek od ulicy Narutowicza do Jaracza.

Jak wiemy z oficjalnej informacji przekazanej przez UMŁ, tramwaje na Kilińskiego mają powrócić 1 września. Ruch komunikacji miejskiej wznowiony zostanie na odcinku pomiędzy aleją Piłsudskiego, a ulicą Tuwima.  W okresie wakacyjnym trwały tam prace naprawcze nawierzchni. Już wkrótce łodzianie ponownie pojadą tamtędy tramwajami linii 12, 18 oraz autobusem Z1.  

Trudności na Kilińskiego na odcinku Narutowicza-Jaracza

Mimo że łodzianie ponownie będą mogli przemieszczać się po Kilińskiego „dwunastką” i „osiemnastką”,  komunikacja miejska nie wróci na całą ulicę. Wciąż nie wiadomo, kiedy tramwaje wrócą na odcinek pomiędzy Jaracza i Narutowicza. Powodem jest kamienica, która grozi zawaleniem, a na której rozbiórkę niezbędna jest zgoda na wykreślenie z rejestru zabytków. 

„Wydał ją Minister Kultury, ale odwołał się od niej łodzianin podający się za społecznego obrońcę zabytków. Wojewódzki Sąd Administracyjny wprawdzie odrzucił to odwołanie, ale łodzianin ponownie odwołał się od tej decyzji, co uniemożliwia jak na razie podjęcie jakichkolwiek czynności związanych z rozbiórką” – czytamy w komunikacie UMŁ. 

Pod postem na oficjalnym profilu miasta łodzianie komentują sprawę kamienicy przy Kilińskiego 49. 

„Ten "społeczny obrońca zabytków", który tak broni tę rozpadająca się kamienicę powinien w niej zamieszkać do czasu zakończenia procesu, skoro tak ją ubóstwia” – pisze jeden z mieszkańców. 

 „Wystarczyłoby by Miasto zabezpieczyło budynek, by za szybko nie niszczał. Mieszkańcy od kilku lat alarmowali, że w dachu jest chociażby dziura, która powiększała się z każdym rokiem” – to kolejna z opinii. 

„Przez jeden zabytek, niszczone jest tysiącom ludzi codzienne życie. OK. Ja nie neguję tego, że nie należy zabytków ratować, że miasto dało ciała ale na Boga Jedynego czy Drugiego!!!! To już jest ruina i przez tą ruinę nie można funkcjonować! A poza tym jej wyremontowanie kosztowałoby miliony! Miliony które mogły by zostać wydane na tysiące waszych dziur w drogach! Co się stało, to się nie odstanie i trzeba iść do przodu” – dodaje łodzianka.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy