Reklama

Reklama

Wielkie ognisko koronawirusa w Łodzi. Ponad 150 osób zakażonych w DPS-ie przy ulicy Przybyszewskiego

Opublikowano: pon, 23 lis 2020 11:02
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Łódź Jeden z największych w Polsce Domów Pomocy Społecznej, znajdujący się przy ul. Przybyszewskiego w Łodzi, funkcjonuje w trybie awaryjnym. Placówka musi poradzić sobie z ogromnym ogniskiem kokronawirusa. Zachorowali zarówno pacjenci, jak i personel.

Wszystko rozpoczęło się na nowo 26 października, kiedy wykryto pierwszych chorych z jesiennej fali zakażeń. 

!reklama!

- Gdy po raz pierwszy mieliśmy ognisko koronawirusa, wiosną tego roku, wiadomo było, że źródłem był szpital, do którego trafiła podopieczna i tam została zakażona. Teraz trudno powiedzieć. Może to także szpital, może ktoś z personelu. Jedno jest pewne - to nie przez odwiedziny, bo odwiedzin nie ma u nas od końca września – mówi Ewa Bielecka, kierowniczka DPS-u.  

Aktualnie wśród zakażonych znajduje się 104 podopiecznych oraz 48 pracowników placówki. Na szczęście wśród objawów występujących u chorych, niewielu odczuwa duszności w klatce piersiowej. To ważne, ponieważ wśród zakażonych są osoby w zaawansowanym wieku.  

- Izolujemy pacjentów zdrowych od chorych, sami też utrzymujemy reżim sanitarny, a przy wchodzeniu do zakażonych koronawirusem - pełne środki ochrony. Bardzo bym chciała powiedzieć, że sytuacja się stabilizuje. Ale my jesteśmy trochę jak na bombie. Bo dziś zostały pobrane wymazy od 118 podopiecznych i 78 pracowników. W poniedziałek będziemy mieć wyniki, na które czekamy z obawą. Wiemy też, że choroba może się rozwijać, a stan chorych - znacząco pogarszać. Mam nadzieję, że u nas tak nie będzie. Mogę tylko powiedzieć, że na razie sobie radzimy, choć, przyznaję, pracujemy "na oparach" – przyznaje BIelecka.

Kierowniczka podkreśla, że przez nękające placówkę od wiosny zakażenia oraz nakładane obostrzenia pacjenci od miesięcy nie mają swobodnego kontaktu z rodzinami oraz osobami odwiedzającymi. U części z nich zasady o ograniczeniu kontaktu z zewnątrz spotykają się z niezrozumieniem i źle wpływają na ich samopoczucie. Zaniepokojene i zmartwienie rodzą się również po stronie rodzin, które tęsknią za swoimi bliskimi.

Źródło: Gazeta Wyborcza

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.