Napis, który od lat wypomina Łodzi zapomniany zabytek
Dla wielu mieszkańców Bałut ten budynek jest symbolem zmarnowanego potencjału. Dawny szpital Heleny Wolf przy ul. Łagiewnickiej 36 od dekad stoi pusty i niszczeje. Wybite okna, odpadające tynki i zarastające podwórko przypominają o jednym z najbardziej zaniedbanych zabytków tej części miasta.
Na ścianie budynku ktoś wiele lat temu pozostawił wymowny napis:
"Stoi gmach okazały, z wojennej pożogi ocalały. Władze miasta zapomniały. Ile krzywdy ludzkiej te mury widziały, źli ludzie historii odbudować nie dają. Czy coś z tego mają...?"
Trudno o bardziej dosadne podsumowanie losów tego miejsca. Przez lata szpital był świadkiem kolejnych zapowiedzi, planów i koncepcji, które nigdy nie doczekały się realizacji. Dziś słowa zapisane na ścianie znów nabierają aktualności, bo po latach bezczynności pojawił się inwestor, który deklaruje przywrócenie budynku do życia.
Dziś nie chce się wierzyć, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu był to jeden z najważniejszych budynków medycznych w Łodzi. Za zabitymi deskami oknami kryją się zdewastowane wnętrza, odpadające tynki i korytarze przypominające bardziej scenografię filmu grozy niż obiekt wpisany do rejestru zabytków.
Przez lata miejsce przyciągało eksploratorów, fotografów i miłośników opuszczonych budynków. Dla wielu łodzian stało się jednak przede wszystkim symbolem niewykorzystanej szansy. Tym bardziej że mowa o obiekcie, który przetrwał II wojnę światową i przez dekady służył mieszkańcom miasta.
Przetrwał wojnę, nie przetrwał czasu
Historia budynku sięga lat 30. XX wieku. Powstał jako Szpital Kasy Chorych miasta Łodzi i należał do najbardziej nowoczesnych placówek medycznych swoich czasów. W 1938 roku uzyskał status szpitala klinicznego i został włączony do szpitala im. Ignacego Mościckiego.
Nowoczesny jak na swoje czasy kompleks był dumą przedwojennej Łodzi. Leczyli się tutaj mieszkańcy miasta, a sam budynek stanowił ważny element rozwijającej się infrastruktury medycznej.
Podczas okupacji niemieckiej obiekt został przejęty przez okupanta i pełnił funkcję lazaretu dla żołnierzy Wehrmachtu oraz jeńców wojennych. Po zakończeniu wojny wrócił do działalności medycznej i przez wiele lat funkcjonował jako szpital położniczy. W jego murach przyszły na świat tysiące łodzian.
W 1971 roku obiekt wpisano do rejestru zabytków województwa łódzkiego. Ochrona konserwatorska nie uchroniła go jednak przed stopniowym popadaniem w ruinę. Od lat 80. pozostaje nieużytkowany, a jego stan techniczny z roku na rok się pogarszał.
Do historii obiektu dopisały się także mniej chlubne wydarzenia. Opuszczony budynek przyciągał wandali, szabrowników i osoby szukające schronienia. W sierpniu 2021 roku doszło tam do tragicznego pobicia zakończonego śmiercią mężczyzny. W sprawie oskarżono dwóch mężczyzn, którzy przebywali w pustostanie wraz z ofiarą. Sąd uznał ich za winnych pobicia ze skutkiem śmiertelnym.
Deweloper chce najpierw budować, potem ratować zabytek
Teraz teren ma przejść dużą metamorfozę. Wrocławska firma TRU Development zapowiedziała realizację inwestycji mieszkaniowej pod nazwą Re:Ba, której nazwa bezpośrednio nawiązuje do lokalizacji inwestycji na Bałutach.
Jak podkreśla inwestor, nazwa jest świadomym nawiązaniem do Bałut, jednej z najbardziej charakterystycznych i autentycznych dzielnic Łodzi. Przedrostek „Re:” symbolizuje nowe spojrzenie na tę część miasta - rewitalizację, renowację, reaktywację oraz nadawanie przestrzeniom miejskim współczesnego charakteru przy jednoczesnym poszanowaniu lokalnej tożsamości.
- Łódź to miasto o ogromnej energii i potencjale rozwojowym. Bałuty są dzielnicą z wyjątkowym charakterem i historią, dlatego chcemy, aby nasza inwestycja była nowoczesną odpowiedzią na potrzeby mieszkańców, a jednocześnie naturalnie wpisała się w tkankę miejską
- podkreśla Henryk Wojciechowski, prezes zarządu TRU Development.
Pierwszy etap przedsięwzięcia zakłada budowę nowego budynku mieszkalnego. Powstać ma 137 mieszkań o zróżnicowanych metrażach. Według zapowiedzi lokale będą przeznaczone zarówno dla singli, jak i rodzin. Wszystkie mają mieć balkony lub loggie, a część mieszkań na parterze również ogródki.
Najważniejsza dla wielu łodzian jest jednak zapowiedź dotycząca samego szpitala.
- Pierwszy etap inwestycji to nowy budynek mieszkaniowy, w kolejnych etapach planujemy rewitalizację zabytkowego budynku szpitala Heleny Wolf, w którym także znajdą się mieszkania
- zapowiada prezes spółki.
Klinika, hotel, muzeum getta. Żaden pomysł nie wypalił
Nie jest to pierwszy raz, gdy dla dawnego szpitala pojawia się wizja nowego życia.
Przez lata mówiło się o stworzeniu w tym miejscu nowoczesnej kliniki. Później pojawiały się pomysły uruchomienia hotelu, centrum usługowego czy kompleksu biurowego. W pewnym momencie rozważano nawet utworzenie muzeum poświęconego historii getta.
Żaden z tych projektów nie wyszedł jednak poza etap planów i zapowiedzi. Kolejni właściciele i inwestorzy pojawiali się i znikali, a budynek dalej niszczał.
Mało kto pamięta, że z obiektem związana jest również niezwykła historia. W 1989 roku Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie zwróciło się do władz Łodzi z prośbą o przekazanie oryginalnych drzwi ze szpitala. Miały zostać wykorzystane w ekspozycji poświęconej gettom okupowanej Europy. Po uzyskaniu zgody drzwi przewieziono do Stanów Zjednoczonych.
Czy tym razem naprawdę coś się zmieni?
Mieszkańcy Bałut podobne deklaracje słyszeli już nie raz. Dlatego dziś wielu z nich zachowuje ostrożny optymizm.
Jednocześnie trudno nie zauważyć, że od wielu lat nie pojawiła się tak konkretna wizja zagospodarowania tego miejsca. Inwestor nie mówi już o odległych koncepcjach, lecz przedstawia projekt, który ma zostać zrealizowany etapami.
Jeżeli plany zostaną zrealizowane, z mapy Łodzi może zniknąć jedna z najbardziej znanych ruin miasta. A napis pozostawiony na ścianie dawnego szpitala, oskarżający kolejne pokolenia o zapomnienie tego miejsca, przestanie być aktualny.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.