reklama

Wojewoda skasowała zgodę na gotową drogę. Kierowcy nie pojadą, miasto chce iść do sądu

Opublikowano:
Autor:

Wojewoda skasowała zgodę na gotową drogę. Kierowcy nie pojadą, miasto chce iść do sądu - Zdjęcie główne
Autor: Patryk Kwieciński | Opis: Ulica Kaczeńcowa jest gotowa, ale nie może być oddana do użytku

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ŁódźMiała odkorkować Traktorową i dać mieszkańcom dodatkowe połączenie z Teofilowem. Ulica Kaczeńcowa jest już gotowa, ale samochody nią nie pojadą. Jeszcze w lipcu wiceprezydent Tomasz Piotrowski zapewniał, że zostanie otwarta w wakacje. Tymczasem wojewoda łódzki uchylił zezwolenie na realizację inwestycji, a magistrat zapowiada skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Problem może uderzyć także w kolejne planowane remonty na Teofilowie i Złotnie.
reklama

Droga gotowa, ale nadal zamknięta

Rozbudowa ul. Kaczeńcowej od rejonu Odrowąża do Rąbieńskiej zakończyła się już jakiś czas temu. Latem mieli tamtędy pojechać kierowcy. Tak się jednak nie stało.

Jeszcze w lipcu wiceprezydent Łodzi zapewniał, że droga jest właściwie gotowa i pozostały jedynie procedury odbiorowe.

- Myślę, że spokojnie w wakacje będzie można Kaczeńcową przejechać. Ten termin nie jest już zależny od nas. Instytucje podległe pani wojewodzie będą decydowały, kiedy ta droga zostanie oddana do użytku, ale my ze swojej strony zrobimy wszystko, żeby stało się to jak najszybciej i żeby to na pewno było w wakacje

- obiecywał w lipcu Tomasz Piotrowski.

Do otwarcia jednak nie doszło. Dlaczego?

14 września wojewoda łódzki podjęła decyzję, która wywróciła całą inwestycję do góry nogami. Uchyliła w całości wydany wcześniej przez Prezydenta Miasta Łodzi ZRID dla budowy ul. Kaczeńcowej i rozbudowy ul. Cieplarnianej. Odmówiła również wydania zezwolenia na realizację inwestycji, w tym zatwierdzenia projektu zagospodarowania terenu i projektu architektoniczno-budowlanego.

reklama

W praktyce oznacza to, że gotowa już droga została bez decyzji, na podstawie której była realizowana.

Co to oznacza dla mieszkańców Teofilowa? Kolejne tygodnie, jeśli nie miesiące oczekiwania.

Grzegorz Nita, wiceprezes spółki Łódzkie Inwestycje, zapowiedział w Radiu Łódź, że miasto zaskarży rozstrzygnięcie wojewody do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

- Myślę, że urzędnicy pani wojewody trochę wprowadzili ją w błąd. Będziemy składać skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na tę decyzję wojewody i jednocześnie podejmujemy działania mające na celu jak najszybsze uruchomienie tego odcinka

- powiedział Grzegorz Nita.

Magistrat chce doprowadzić do otwarcia Kaczeńcowej jeszcze w październiku. Na razie nie wiadomo jednak, w jakim trybie miałoby się to odbyć, skoro decyzja wojewody jest ostateczna w administracyjnym toku instancji, a sprawa ma trafić do sądu.

reklama

Poszło o decyzję środowiskową. Miasto: nie dzieliliśmy inwestycji

Spór dotyczy procedury środowiskowej. Jak się mówi nieoficjalnie, inwestycja miała zostać podzielona na mniejsze odcinki, dzięki czemu dla Kaczeńcowej nie uzyskano decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych .

Miasto zdecydowanie odrzuca taki zarzut.

- Nieprawda, nie było sztucznego dzielenia inwestycji. Ten odcinek ul. Kaczeńcowej nie ma kilometra, w związku z czym, zgodnie z obowiązującymi wówczas przepisami, nie była wymagana decyzja środowiskowa

- przekonywał w Radiu Łódź Grzegorz Nita.

Co ciekawe, przeglądając BIP można się dowiedzieć, że miasto wcześniej samo uruchomiło procedurę środowiskową dotyczącą większego przedsięwzięcia drogowego na Teofilowie i Złotnie. Postępowanie w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach wszczęto jesienią 2024 roku. 4 listopada urząd stwierdził obowiązek przeprowadzenia oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, a 26 listopada postępowanie zostało z urzędu zawieszone. Kilka miesięcy później, 13 czerwca 2025 roku, Prezydent Miasta Łodzi wydał ZRID dla budowy ul. Kaczeńcowej i rozbudowy ul. Cieplarnianej.

reklama

Miała odkorkować tę część Łodzi. Teraz stoją kolejne remonty

Jeszcze kilka miesięcy temu magistrat przedstawiał Kaczeńcową jako jeden z najważniejszych elementów większych zmian drogowych na styku Teofilowa i Złotna. Zapowiadano, że po jej otwarciu ruszą kolejne etapy inwestycji: budowa łącznika do Traktorowej, przebudowa samej Traktorowej, Rąbieńskiej oraz innych ulic w tej części Łodzi. Łącznie projekt ma obejmować około 2 km nowych dróg i 4 km tras przeznaczonych do remontu.

Dzisiaj ten harmonogram stoi pod znakiem zapytania.

- To paraliż tej części miasta. Co dalej będzie z Rąbieńską, Traktorową, Wojska Polskiego, Cedry? Przecież dalsze prace zależą od tej inwestycji. Na razie to wojewoda swoją decyzją wprowadziła paraliż inwestycyjny i komunikacyjny, bo jeżeli miasto warunkowo tego nie odda do użytku, to przy dalszych planach realizacji dróg w tej części Łodzi odetniemy Teofilów od świata

reklama

- uważa radny Sebastian Bulak.

Radny Marcin Buchali twierdzi, że problem leży po stronie magistratu.

- Sytuacja wpłynie bezpośrednio na planowane przebudowy ulic Rąbieńskiej i Traktorowej, które zostały ponownie opóźnione. W związku z tym podjąłem oficjalną interwencję. Żądam od władz miasta jasnych informacji: kto personalnie odpowie za tę sytuację i jak zamierzają ją rozwiązać, a także kiedy konkretnie ruszą zablokowane remonty na Teofilowie i Złotnie. Mieszkańcy nie mogą bez końca płacić za błędy rządzących Łodzią

- mówi Marcin Buchali.

Bardziej ostrożnie sytuację ocenia radny Marcin Hencz.

- Trudno mi oceniać negatywnie samą decyzję wojewody, bo obowiązkiem wojewody jest dbać o to, żeby samorząd robił wszystko zgodnie z prawem. Niepokoi mnie to, co w tej opinii czytamy, a dokładnie to, że urzędnicy dosyć radykalnie złamali standardy realizacji tego typu inwestycji

- powiedział TuLodz.

- Będziemy rozmawiać o tym z urzędnikami na komisji transportu. Poprosimy o wyjaśnienie tego. Być może to jest jakaś rzecz, która nie jest aż taka problematyczna do dogrania. Miejmy nadzieję, że będzie to na tyle nieskomplikowane prawnie, że mieszkańcy będą mogli się cieszyć z tej drogi, na którą poszły ciężko zarabiane przez nich pieniądze

- dodaje Marcin Hencz.

Jak podkreśla, sprawa nie kończy się na samej Kaczeńcowej.

- Miasto zapowiadało rzeczywiście dosyć dużą ofensywę remontową i budowlaną, miały powstawać kolejne drogi. W tej chwili to wszystko stanęło. Na Złotnie bardzo dużo nieruchomości wybudowało się w ostatnich latach. Są tam olbrzymie korki i pod tym względem współczuję mieszkańcom każdego dnia opóźnienia

- mówi radny.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo