reklama

Zamiast kolegi zobaczył... dzika. Zapadł wyrok w sprawie zabójstwa na Retkini

Opublikowano:
Autor:

Zamiast kolegi zobaczył... dzika. Zapadł wyrok w sprawie zabójstwa na Retkini - Zdjęcie główne
Autor: Karolina Brózda | Opis: Na 12,5 roku więzienia został skazany 52-letni Krzysztof M., oskarżony o zabicie znajomego Tomasza B.
Zobacz
galerię
3
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ŁódźNa 12,5 roku więzienia został skazany 52-letni Krzysztof M., oskarżony o zabicie znajomego Tomasza B. Narzędziem zbrodni był... widelec do grilla. Wyrok nie jest prawomocny.
reklama

Był tak pijany, że do końca nie wiedział, co robi

Oskarżony i pokrzywdzony mieszkali razem na Retkini. 28 września 2023 roku postanowili zorganizować zakrapianą alkoholem imprezę. Podczas niej doszło do kłótni. W postępowaniu przygotowawczym Krzysztof M. mówił, że był tak pijany, że nie do końca wiedział, co robi. Zamiast kolegi zobaczył... dzika. Tak się wystraszył, że złapał widelec grillowy i rzucił się na niego, trafiając w szyję.

Podczas pierwszej rozprawy (w maju 2025 roku) 52-latek nie przyznał się do winy i przedstawił inną wersję przebiegu tragicznych wydarzeń. Rano tego dnia miał wypić z Tomaszem B. trochę alkoholu, następnie położył się spać. Po jakimś czasie wstał, żeby pojechać na działkę. Wrócił jednak do mieszkania przy Retkińskiej, bo zapomniał telefonu komórkowego.

reklama

"Najbardziej wiarygodne były pierwsze zeznania oskarżonego"

Według wersji Krzysztofa M., to wtedy miał znaleźć ciało kolegi z wbitym w szyję widelcem grillowym. Gdy na miejscu pojawiły się służby ratunkowe, pozostało im tylko stwierdzić zgon Tomasza B.

We wtorek (23 czerwca) sędzia Adam Karowicz nie miał wątpliwości co do winy oskarżonego.

- Najbardziej wiarygodne były pierwsze zeznania Krzysztofa M., w których przyznał, że był sam z pokrzywdzonym, więc to on musiał go zabić. Później oskarżony zmienił zeznania, próbował przypisać winę innym osobom. Jednak dowody, wśród których były m.in. bilingi z jego rozmów telefonicznych, wskazały na jego sprawstwo. Dodatkowo Krzysztof M. miał już konflikty z prawem i, jak sam przyznał, nie prowadził prawidłowego stylu życia - często wpadał w ciągi alkoholowe. Zasądzona kara jest zatem adekwatna i sprawiedliwa.

reklama

Do grudnia br. utrzymano też areszt dla 52-latka.

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo