"Zaglądam tu i robię zdjęcie do mojego prywatnego archiwum"
Z przebudowy bardzo cieszy się Ewa Pilawska, wieloletnia dyrektorka sceny przy ul. Legionów.
- Każdego dnia, idąc z parkingu Manufaktury, zaglądam tu i robię zdjęcie do mojego prywatnego archiwum. Tempo pracy jest niesamowite. Ja patrzę na to jako na bryłę przyszłości, na marzenie wielu dyrektorów, które mnie udało się zrealizować, może dlatego, że jestem tutaj dość długo.
Zdaniem Ewy Pilawskiej, nie mając nowoczesnego zaplecza, trudno tworzyć teatr na najwyższym poziomie.
- Nie mogąc sięgnąć po multimedia, po nowoczesne rozwiązania scenograficzne, akustyczne, mając długą widownię na jednym poziomie, głęboką, ale wąską scenę z perspektywy ostatniego widza, ciężko pracowaliśmy, żeby artystycznie to dopiąć
- mówi dyrektor Pilawska.
Na nowej widowni zasiądzie 400 widzów
I dodaje:
- Najistotniejsze, że tworzywo teatru zostało ocalone, tkanka teatru, przede wszystkim wspólnota z publicznością. Na pewno ten sezon jest nietypowy, bo staramy się budować repertuar dostosowany do obu scen, mając świadomość, że nie wszystkie tytuły, które powstaną przez te dwa lata budowy, wrócą do wyremontowanego teatru.
Kolejnym etapem przebudowy Teatru Powszechnego będzie wzmocnienie fundamentów, wylanie nowych posadzek oraz nadbudowanie dwóch dodatkowych pięter. Pojawią się windy, podesty i dodatkowe elementy, które pomogą przy realizacji wszelkiego typu przedsięwzięć teatralnych.
Po remoncie teatr będzie miał prawie 4,5 tys. metrów kwadratowych powierzchni użytkowej. Na widowni zasiądzie 400 widzów. Koszt przebudowy to blisko 60 mln zł.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.