Zawaliła się kamienica przy ul. Zgierskiej
Około godziny 6:00 rano doszło do częściowego zawalenia się kamienicy przy ulicy Zgierskiej 74. Od kilku tygodni trwa rozbiórka jej budynku frontowego, podczas gdy w bocznej oficynie nadal mieszkają ludzie. Budynki są ze sobą praktycznie zrośnięte - jedna ściana niemal wnika w drugą.
- Po szóstej rano obudził nas, mieszkańców całej kamienicy, ogromny huk. Posypało się szkło, jakiś gruz, wszystko runęło. Była kupa kurzu. Sąsiedzi z naprzeciwka zaczęli dzwonić, pytając, czy to nasza zamieszkana część się zawaliła, bo wszędzie unosił się siwy dym
- relacjonuje mieszkająca za ścianą Barbara Lewandowska.
Według jej relacji na miejscu nie było wówczas żadnych robotników, co wskazuje na to, że strop kamienicy zawalił się samoczynnie.
- Gdy sąsiad zadzwonił po kierownika rozbiórki, na miejsce przyjechał pan z ZLM-u, który nie udzielał w ogóle żadnych informacji. Nic, stał tylko z założonymi rękami i się patrzył. Pytam go, czy ktoś mi zagwarantuje, że ja tu jestem bezpieczna. Cisza. Pytam, czy mogę tu normalnie mieszkać. Dalej cisza
- mówi pani Barbara.
Cegły ze zniszczonego budynku posypały się w stronę ulicy Zgierskiej. Zdarzenie potwierdził spotkany na miejscu przechodzień, który rano spacerował obok nieruchomości.
- Przechodziłem rano akurat wtedy, gdy to runęło. Przestraszyłem się, aż podskoczyłem. Całe szczęście, że nikt akurat tamtędy nie szedł. Był potężny huk i kłęby białego pyłu, a cegły poleciały aż na chodnik i jezdnię
- opowiada świadek zdarzenia.
Mimo podejmowanych prób redakcji nie udało się skontaktować z kierownikiem prowadzonych prac rozbiórkowych.
Miasto twierdziło, że jest bezpiecznie
O sytuację przy ul. Zgierskiej 74 zapytaliśmy w sierpniu Urząd Miasta Łodzi. Magistrat podkreślał wówczas, że należy wyraźnie oddzielić kwestię budynku frontowego od dwóch oficyn.
- Budynek frontowy przy ul. Zgierskiej 74 został ujęty w tegorocznym planie rozbiórek i ta część nieruchomości została w całości wykwaterowana. Nie są więc prowadzone prace rozbiórkowe w części budynku, w której nadal mieszkają lokatorzy
- informuje Oddział Prasowy UMŁ.
Magistrat zapewniał, że roboty toczą się na podstawie dokumentacji technicznej określającej metodę rozbiórki i wymagane zabezpieczenia, a sam teren został odpowiednio zabezpieczony.
- Zgodnie z dokumentacją techniczną na wykonawcy prac rozbiórkowych spoczywa obowiązek przestrzegania przepisów dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy. Z uwagi na zwartą zabudowę prace związane z rozbiórką budynku frontowego będą prowadzone metodą ręczną i obejmą poddasze oraz czwartą kondygnację. Dodatkowo, w celu zachowania szczególnych środków ostrożności, zostanie wyznaczona i wygrodzona bezpieczna strefa uniemożliwiająca dostęp mieszkańcom oraz osobom postronnym
- zapewnia miasto.
Urzędnicy potwierdzili jednocześnie, że przyszły los oficyn został już przesądzony.
- Lokatorzy dwóch oficyn nadal mieszkają w swoich lokalach i nie są objęci prowadzoną obecnie rozbiórką. Oficyny również są przeznaczone w przyszłości do wykwaterowania i rozbiórki, ale nie jest to planowane ani w tym, ani w przyszłym roku
- przekazał łódzki magistrat.
Współpraca: Iwona Spodenkiewicz
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.