Gwiazda polskiej muzyki w Łodzi rusza z jubileuszową trasą koncertową
Agnieszka Chylińska jest jedną z najbardziej charakterystycznych i charyzmatycznych artystek na polskiej scenie muzycznej. Od lat nieustannie eksperymentuje ze swoim artystycznym wizerunkiem, udowadniając swoją muzyczną wszechstronność. Z okazji 30-lecia na scenie artystka rozpoczęła w Łodzi trasę koncertową pod hasłem „Kiedyś do Ciebie wrócę”.
30 lat na scenie
Pierwszy rozgłos artystce przyniosła działalność w zespole O.N.A. z Grzegorzem Skawińskim u boku. To z tą grupą właśnie nagrywała pierwsze przeboje, wyjeżdżała duże trasy koncertowe. Kiedy jednak drugi muzyków się rozeszły, nie wahała się stanąć na scenie solo.Początki, mimo ogromnej popularności nie były łatwe. Pierwszy projekt wokalistki "Chylińska" spalił na panewce, ale to jej nie zraziło za sprawą fanów, którzy stali za nią murem. W 2016 roku pojawiła się płyta "Forever Child", którą rozbiła przysłowiowy bank. Od tej chwili artystka stoi pewnie na rynku, a krytycy, którzy nie byli łaskawi dla twórczości Agnieszki, nie mieli argumentu, by zakwestionować jej talent i niebywałą charyzmę.
Aktualnie, artystka promuje swój najnowszy krążek "Never Ending Sorry", który jest obrazem Agnieszki Chylińskiej zupełnie innej, niż ją kojarzymy. Nowy wizerunek artystki tak przypadł do gustu, że z początkiem 2024 roku album osiągnął status "diamentowej".
Jubileusz na bogato
Agnieszka Chylińska świętuje 30 lat pracy scenicznej. Z tej okazji, wraz ze swoimi muzykami wyruszyła w trasę, która wypełnia po brzegi największe sale koncertowe w Polsce. Mówi się, że frekwencja koncertu to ok. 10 tysięcy widzów.25 lutego cykl "Kiedyś do Ciebie wrócę" rozpoczęło show w łódzkiej Atlas Arenie. Ogromna scena, efekty świetlne i pirotechniczne i nagłośnienie, którego nie powstydziłby się światowej klasy zespół rockowy, to tylko dodatki do tego, co w trakcie niemal dwugodzinnego występu działo się na scenie.
Największe przeboje - podróż w czasie
Niedzielny koncert to była prawdziwa dobrze naoliwiona machina koncertowa. Na wzór największych, światowych imprez, koncert był przeplatanką piosenek i fragmentów mówionych, gdzie artystka odnosiła się do różnych etapów zarówno swojego życia zawodowego, jak i prywatnego. Pojawiły się przeboje wykonane w swoich standardowych aranżacjach tj. "Królowa łez", czy "Kiedyś do Ciebie wrócę", ale były także ogromne niespodzianki.Fani przecierali oczy ze zdumienia, kiedy "Koła czasu" zostały wykonane w stylu grupy KISS, z finałem tonącym w sztucznych ogniach, albo "Nie Mogę Cię Zapomnieć" w wersji heavy metalowej! Największym zaskoczeniem jednak była Agnieszka Chylińska, która na finałową część koncertu wyszła na scenę w... stroju Elvisa Presleya. W takim anturażu wokalistka wykonała m.in. po raz kolejny "Kiedyś do Ciebie wrócę".
Fani nie zawiedli
Nieoficjalne źródła podają, że koncert otwarcia jubileuszowej trasy zamkną się wynikiem około 10 tys. sprzedanych biletów. Artystka nigdy nie mogła narzekać na niedobór słuchaczy, ale ten wynik zdumiał niejednego malkontenta.W Atlas Arenie pojawili się zarówno najmłodsi, jak i nieco starsi słuchacze i fani Agnieszki Chylińskiej. Znakomita większość to nie były osoby przypadkowe - świadczy o tym, chociażby to, że teksty piosenek znali doskonale.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.