reklama

Koszmar w lokalu po "Świńskich Sprawkach", w których była Magda Gessler. Bałagan, brudne naczynia i zepsute jedzenie [FOTO]

Opublikowano:
Autor:

Koszmar w lokalu po "Świńskich Sprawkach", w których była Magda Gessler. Bałagan, brudne naczynia i zepsute jedzenie [FOTO] - Zdjęcie główne
Autor: archiwum prywatne | Opis: Kolejny najemca zostawił lokal w strasznym stanie.
Zobacz
galerię
11
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Łódź po godzinachPamiętacie małą restaurację "Świńskie Sprawki" przy ul. Rąbieńskiej na styku Złotna i Teofilowa, którą Magda Gessler przemianowała na "Sztukę Kochania Mięsa"? Lokal zakończył działalność w burzliwych okolicznościach. Okazuje się, że kolejny, który otworzył się w tym miejscu, również nie miał szczęścia.
reklama

O "Świńskich Sprawkach" było głośno na początku 2024 roku

O "Świńskich Sprawkach" było głośno na początku 2024 roku, kiedy do lokalu przyjechała Magda Gessler. Słynna restauratorka zmieniła wystrój knajpki i jej nazwę (na "Sztukę Kochania Mięsa"), wprowadziła też zmiany w menu, jednak ostatecznie do zatwierdzenia rewolucji nie doszło. Okazało się, że prowadzący lokal mieli wiele problemów, z którymi na tamtą chwilę nie byli w stanie sobie poradzić. 

Ich przykładem było choćby to, że ponowne spotkanie z panią Magdą nie mogło odbyć się przy Rąbieńskiej. Właściciele budynku, w którym znajdowała się restauracja, zamknęli ją bowiem na kłódkę, a najemcom dali wypowiedzenie. Swoją decyzję uzasadnili zaległościami finansowymi, które prowadząca knajpkę miała mieć wobec nich, oraz względami bezpieczeństwa.

reklama

Prowadzący restaurację odpierali zarzuty mówiąc, że nie mają długów wobec właścicieli budynku. Ich zdaniem, chcieli oni skorzystać na tym, że po zmianach wprowadzonych w knajpce przez Magdę Gessler wszystko ruszyło z kopyta i obroty wzrosły. Do budynku przy Rąbieńskiej już jednak nie wrócili, a lokal został wynajęty innej osobie.

Kolejny najemca zostawił wielki bałagan i... dług

Działalność rozpoczęła tu "Bistro Chata". Goście mogli zjeść tu golonkę, potrawy z grilla, kaczkę, królika i pizzę. Jednak na początku czerwca br. właściciele gmachu zamieścili w mediach społecznościowych dramatyczne zdjęcia ze środka knajpki. Widać na nich straszliwy bałagan, walające się wszędzie, zepsute resztki jedzenia. W takim stanie miał zostawić lokal prowadzący "Bistro Chatę".

reklama

- Jestem po prostu załamana. Nie mogę uwierzyć, że można kogoś tak potraktować, doprowadzić do czegoś takiego i gotować w takich warunkach... Na razie próbuje się otrząsnąć. Nie potrafię nawet ubrać tego w słowa, bo jest to tak przykre

- mówi pani Katarzyna z rodziny właściciela budynku.

Kobieta wspomina też o długu, jaki miał zostawić najemca, choć na ten moment nie to jest największym problemem.

- To, co zostawił po sobie w lokalu... Nie da się tego kulturalnie opisać, bo jest to tak obrzydliwe.

Żeby zapanować nad sytuacją, trzeba było wynająć ekipę remontową. Dopiero z jej pomocą udało się doprowadzić lokal do ładu.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo