reklama

Z aparatem w pobliżu pasa startowego. Łodzianin od lat fotografuje wyjątkowe samoloty [GALERIA]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Z aparatem w pobliżu pasa startowego. Łodzianin od lat fotografuje wyjątkowe samoloty [GALERIA] - Zdjęcie główne
Autor: archiwum prywatne Mateusza Szymańskiego. | Opis: Mateusz Szymański od lat fotografuje samoloty, zarówno te pasażerskie, jak i wojskowe.
Zobacz
galerię
8
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Łódź po godzinachDla większości osób lotnisko oznacza początek podróży. Dla Mateusza Szymańskiego to miejsce, w którym liczą się cierpliwość, refleks i odrobina szczęścia. Mężczyzna już od najmłodszych lat fotografuje samoloty - zarówno pasażerskie, jak i wojskowe. Niektóre kadry wymagają kilku minut oczekiwania, inne całodziennego wyjazdu. Wszystko po to, by uchwycić maszynę, która za chwilę zniknie za horyzontem.
reklama

Wszystko zaczęło się na Lublinku

Pasja narodziła się jeszcze w dzieciństwie. Pan Mateusz wychował się na Retkini i często jeździł rowerem w okolice lotniska na Lublinku.

- W gimnazjum dostałem pierwszy aparat cyfrowy i tak się zaczęło. Przed znaczącym rozwojem lotniska i jego rozbudową ogrodzenie znajdowało się bliżej progu pasa startowego. Dzięki temu można było podziwiać samoloty przelatujące nisko nad głową

- wspomina.

Aparat ma zawsze pod ręką

Łodzianin na co dzień pracuje jako logistyk, ale gdy tylko pojawia się informacja o ciekawym przylocie, potrafi prosto po pracy pojechać na lotnisko.

- Aparat mam praktycznie zawsze przy sobie. Niektóre sytuacje wymagają podjechania na lotnisko tuż po pracy. Różnie bywa - czasami trzeba zorganizować się bardzo szybko, jeśli chce się uchwycić ciekawe kadry. Obecnie fotografuję Canonem R6

reklama

- mówi.

Jak przyznaje mężczyzna, w fotografii lotniczej równie ważne, jak sprzęt, są przygotowanie i cierpliwość. Viewfinder (nazwa profilu, który prowadzi w mediach społecznościowych) sam śledzi informacje o nietypowych przylotach, jest członkiem grup spotterskich i pozostaje w stałym kontakcie z pasjonatami z województwa łódzkiego.

- Kiedyś łódzka grupa spotterów była znacznie liczniejsza. Dziś jest nas mniej, ale nadal jesteśmy w kontakcie i wymieniamy się informacjami

- opowiada.

Myśliwce F-35 i wyjazdy po całej Polsce

Choć pan Mateusz najczęściej fotografuje samoloty na łódzkim lotnisku, jeździ także do Łasku. To właśnie w okolicach 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego znajduje się znany wśród spotterów punkt obserwacyjny.

reklama

- Fotografuję wyłącznie z miejsc ogólnodostępnych. W Łasku jest Falcon Point, z którego doskonale widać startujące i lądujące myśliwce. Podczas ostatniego powitania F-35 było naprawdę tłoczno, ale dla każdego znalazło się miejsce. Przyjechało wiele osób z całej Polski

- wspomina.

Nie omija także pokazów lotniczych i większych wydarzeń związanych z lotnictwem. Każdy wyjazd to szansa na kolejne unikatowe zdjęcia.

W jego obiektywie znalazła się także "Mrija"

Największe emocje budzą wojskowe maszyny, ale w archiwum Łodzianina nie brakuje także zdjęć samolotów pasażerskich. Szczególne miejsce zajmuje fotografia legendarnego Antonowa An-225 "Mrija", wykonana w Rzeszowie, jeszcze przed zniszczeniem maszyny podczas wojny w Ukrainie.

reklama

- Na zdjęcia mieliśmy raptem 20-30 minut, a cała podróż zajęła nam praktycznie cały dzień. Ale było warto

- mówi.

Fotografował także gwiazdy przylatujące do Łodzi

Przez jego obiektyw przewinęły się nie tylko samoloty. Na łódzkim lotnisku fotografował m.in. członków zespołów Kings of Leon i Thirty Seconds to Mars, którzy przylecieli do miasta na koncerty. W swojej kolekcji ma również zdjęcia George'a Clooneya i Carlosa Santany.

Jak przyznaje Łodzianin, rodzina entuzjastycznie podchodzi do jego pasji, żona czasem towarzyszy mu podczas fotograficznych wypraw.

- Po koncercie Kings of Leon wybrała się z mną na ich odlot, bo bardzo lubi ich muzykę

reklama

- śmieje się.

Viewfinder nie marzy o lataniu. Woli zostać po drugiej stronie obiektywu

Choć pan Mateusz spędza wiele czasu w pobliżu lotnisk i doskonale zna świat lotnictwa, nigdy nie planował zostać pilotem.

- Kurs pilota jest bardzo kosztowny. Warto się na niego zdecydować, jeśli ktoś wiąże z tym swoją przyszłość zawodową

- mówi.

Póki co, mężczyzna lata jedynie dronem, by uchwycić ciekawe kadry z innej perspektywy.

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo