reklama

Inspekcja pracy z nowymi uprawnieniami. Kontrole śmieciówek, kontraktów B2B i kary do 90 tys. zł

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Inspekcja pracy z nowymi uprawnieniami. Kontrole śmieciówek, kontraktów B2B i kary do 90 tys. zł - Zdjęcie główne
Autor: archiwum | Opis: Nowe uprawnienia PIP od 8 lipca 2026 r. Kontrole, umowy B2B i kary do 90 tys. zł

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Polska i światPaństwowa Inspekcja Pracy od 8 lipca 2026 r. działa na nowych zasadach. Reforma nie ogranicza się do głośnej możliwości kwestionowania umów cywilnoprawnych i kontraktów B2B. Inspektorzy zyskali szerszy dostęp do danych, mogą prowadzić część czynności zdalnie, korzystać z elektronicznej dokumentacji i skuteczniej typować firmy do kontroli. Wzrosły również kary za naruszanie praw pracowniczych. Jednocześnie przedsiębiorcy otrzymali ważny mechanizm ochronny: w określonych przypadkach mają 12 miesięcy na dobrowolne uporządkowanie nieprawidłowo zawartych umów bez odpowiedzialności za konkretne wykroczenie.
reklama

Ustawa z 11 marca 2026 r. o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz niektórych innych ustaw została ogłoszona 7 kwietnia 2026 r. Zasadnicza część nowych przepisów weszła w życie trzy miesiące później, 8 lipca. Reforma zmieniła nie tylko poszczególne kompetencje inspektorów, lecz także sposób organizowania i prowadzenia kontroli.

Największe zainteresowanie wzbudziły przepisy pozwalające PIP skuteczniej reagować, gdy umowa cywilnoprawna albo współpraca z osobą prowadzącą działalność gospodarczą w rzeczywistości ma wszystkie cechy zatrudnienia pracowniczego. Nie oznacza to jednak, że od 8 lipca zmieniła się definicja stosunku pracy. Nadal decydują kryteria wynikające z art. 22 Kodeksu pracy, a nie nazwa dokumentu podpisanego przez strony.

reklama

Ryzyko zakwestionowania umowy rośnie zatem wtedy, gdy osoba wykonuje pracę osobiście, odpłatnie, pod kierownictwem drugiej strony oraz w wyznaczonym przez nią miejscu i czasie. Znaczenie mają także realna samodzielność wykonawcy, możliwość korzystania z podwykonawców, sposób wydawania poleceń oraz to, kto ponosi ryzyko organizacyjne i gospodarcze.

Państwowa Inspekcja Pracy podkreśla, że sama umowa B2B nie jest nielegalna. Problem powstaje wówczas, gdy nazwa kontraktu nie odpowiada rzeczywistemu sposobowi wykonywania pracy.

Kontrole PIP nie tylko po skargach pracowników

Reforma zbiega się z szerszą zmianą sposobu typowania firm do kontroli. Państwowa Inspekcja Pracy w programie działania na 2026 r. przewidziała większe wykorzystanie analizy ryzyka. Podmioty mogą być wybierane do kontroli nie tylko na podstawie skarg pracowników, lecz również informacji przekazywanych przez inne instytucje i wyników analizy danych.

reklama

PIP zakłada wykorzystanie mechanizmu analitycznego, który ma automatycznie i w sposób zobiektywizowany szacować ryzyko naruszeń prawa. Dla przedsiębiorców oznacza to istotną zmianę. Brak skargi pracownika nie jest gwarancją, że inspektor nie pojawi się w firmie.

Szczególne znaczenie ma przy tym wymiana informacji między PIP, Zakładem Ubezpieczeń Społecznych i Krajową Administracją Skarbową. Inspekcja może nieodpłatnie korzystać z danych ZUS w zakresie niezbędnym do wykonywania swoich zadań. Jednocześnie informacje ustalone podczas kontroli mogą być udostępniane ZUS.

Jak zwraca uwagę adw. Katarzyna Zielezińska-Pierzynka z SDZLEGAL Schindhelm Kancelarii Prawnej Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy, skutki kontroli mogą w rezultacie wykraczać poza samo prawo pracy. Zakwestionowanie sposobu zatrudnienia może doprowadzić do zainteresowania rozliczeniami składkowymi i podatkowymi.

reklama

W praktyce przedsiębiorca musi więc brać pod uwagę ryzyko kilku odrębnych postępowań. Ustalenia dotyczące rzeczywistego charakteru współpracy mogą mieć znaczenie dla składek na ubezpieczenia społeczne, rozliczeń z fiskusem oraz innych obowiązków publicznoprawnych.

Umowy B2B i cywilnoprawne pod większą kontrolą PIP

Najdalej idącą zmianą jest przyznanie okręgowemu inspektorowi pracy możliwości stwierdzenia w drodze decyzji istnienia stosunku pracy. Chodzi o sytuacje, w których zawarto umowę cywilnoprawną albo dana osoba faktycznie świadczy odpłatną pracę, ale warunki wykonywania obowiązków odpowiadają stosunkowi pracy.

Nie oznacza to jednak automatycznej zmiany każdej zakwestionowanej umowy w etat. Każda relacja ma być oceniana indywidualnie, z uwzględnieniem wszystkich okoliczności faktycznych. Sama praca dla jednego kontrahenta, wystawianie faktur co miesiąc czy długotrwała współpraca nie rozstrzygają jeszcze sprawy.

reklama

Inspektorzy mają analizować między innymi to, kto wyznacza miejsce i godziny wykonywania obowiązków, kto kontroluje sposób realizacji zadań, czy wykonawca może odmówić przyjęcia zlecenia, czy może posłużyć się zastępcą lub podwykonawcą, a także czy ponosi rzeczywiste ryzyko gospodarcze.

Kluczowe pozostaje to, jak współpraca wygląda w praktyce. Starannie napisany kontrakt nie ochroni firmy, jeżeli codzienne wykonywanie obowiązków przebiega zupełnie inaczej niż wynika z dokumentu.

Polecenie usunięcia naruszenia przed decyzją PIP

Nowe przepisy przewidują mechanizm, który ma umożliwić dobrowolne naprawienie nieprawidłowości. Jeżeli inspektor stwierdzi, że sposób wykonywania pracy może wskazywać na stosunek pracy, może uruchomić procedurę prowadzącą do doprowadzenia relacji do stanu zgodnego z prawem.

Ma to znaczenie dla przedsiębiorców, ponieważ reforma nie została skonstruowana wyłącznie jako system natychmiastowego karania. Pracodawca lub inny podmiot zatrudniający może otrzymać szansę na uporządkowanie sytuacji.

Dopiero brak właściwej reakcji może prowadzić do dalszych działań, w tym do wydania decyzji przez okręgowego inspektora pracy albo skierowania sprawy na drogę sądową.

PIP zachowała również możliwość wnoszenia powództw na rzecz obywateli w sprawach o ustalenie istnienia lub treści stosunku pracy. Za zgodą powoda Inspekcja może także wstąpić do trwającego postępowania na każdym jego etapie.

Decyzja PIP o istnieniu stosunku pracy

Decyzja okręgowego inspektora pracy nie jest ostatnim słowem w sprawie. Stronom przysługuje droga odwoławcza. Spór ostatecznie może trafić do sądu pracy, który oceni rzeczywisty charakter zatrudnienia.

Przedsiębiorcy powinni jednak pamiętać, że kontrolą mogą zostać objęte również umowy zawarte przed 8 lipca 2026 r., jeżeli tego dnia nadal obowiązywały. Nowe zasady stosuje się zatem nie tylko do kontraktów podpisanych po wejściu reformy w życie.

To szczególnie ważne dla firm, które od lat korzystają z tych samych modeli współpracy. Wieloletnia praktyka albo brak wcześniejszych zastrzeżeń ze strony Inspekcji nie oznaczają, że relacja nie może zostać zbadana według nowych procedur.

Kontrole zdalne PIP i elektroniczna dokumentacja

Inspektor nie zawsze będzie musiał pojawić się osobiście w siedzibie przedsiębiorstwa. Nowelizacja pozwala na prowadzenie kontroli lub określonych czynności kontrolnych zdalnie, jeżeli nie stoi to w sprzeczności z celem kontroli i może usprawnić jej przeprowadzenie.

PIP może wykorzystywać środki komunikacji elektronicznej. W praktyce inspektor może żądać przekazania dokumentów w formie cyfrowej, prowadzić określone czynności na odległość, a także wykorzystywać transmisję online do sprawdzania dokumentów, wysłuchania strony lub przesłuchania kontrolowanego.

Dla pracodawców oznacza to konieczność uporządkowania elektronicznej dokumentacji. Problemem podczas kontroli może być już nie tylko brak wymaganych dokumentów, lecz również niemożność ich szybkiego odnalezienia, niezgodność poszczególnych rejestrów albo rozbieżności między dokumentacją a rzeczywistą organizacją pracy.

Reforma przewiduje również elektroniczne dokumentowanie czynności kontrolnych. Kontrola PIP coraz wyraźniej odchodzi więc od modelu, w którym podstawową formą działania była wielodniowa obecność inspektora w siedzibie firmy.

Wymiana danych między PIP, ZUS i KAS

Jednym z najważniejszych elementów reformy jest szersze wykorzystanie informacji znajdujących się w publicznych rejestrach. PIP ma korzystać z danych potrzebnych do skuteczniejszego typowania podmiotów i prowadzenia postępowań.

W praktyce firma nie powinna zakładać, że każdy urząd analizuje jej sytuację w oderwaniu od pozostałych instytucji. Informacje dotyczące zgłoszeń do ubezpieczeń, sposobu zatrudnienia i ustaleń kontroli mogą być wykorzystywane przez różne organy w granicach ich ustawowych kompetencji.

Ma to szczególne znaczenie w sprawach dotyczących pozornego samozatrudnienia. Jeżeli inspektor uzna, że osoba formalnie prowadząca działalność gospodarczą faktycznie wykonuje pracę jak pracownik, problem może nie zakończyć się na zmianie podstawy zatrudnienia. Mogą pojawić się również kwestie zaległych składek, odsetek i prawidłowości wcześniejszych rozliczeń.

Interpretacja indywidualna PIP dla pracodawcy

Przedsiębiorcy otrzymali jednocześnie nowe narzędzie pozwalające ograniczyć ryzyko przed kontrolą. Mogą wystąpić do Głównego Inspektora Pracy o interpretację indywidualną dotyczącą tego, czy istniejący albo planowany stosunek prawny spełnia przesłanki umowy o pracę.

We wniosku trzeba dokładnie opisać stan faktyczny albo przyszły model współpracy, wskazać przepisy wymagające interpretacji i przedstawić własne stanowisko. Interpretacja nie jest obowiązkowa dla wnioskodawcy. Jeżeli jednak przedsiębiorca postępuje zgodnie z jej treścią, korzysta z ochrony przed sankcjami w zakresie objętym interpretacją.

Stanowisko jest natomiast wiążące dla organów Państwowej Inspekcji Pracy. To istotna ochrona dla firm, które stosują nietypowe albo trudne do jednoznacznej oceny modele współpracy.

Interpretacja nie może jednak służyć do zatrzymania już trwającego sporu. Główny Inspektor Pracy nie wyda jej w odniesieniu do elementów stanu faktycznego lub zdarzenia przyszłego, które w dniu złożenia wniosku są już przedmiotem postępowania prowadzonego przez PIP lub ZUS.

Przedsiębiorcy powinni wiedzieć również, że wydana interpretacja jest przekazywana ZUS oraz KAS.

Kary PIP do 60 tys. zł i 90 tys. zł

Od 8 lipca 2026 r. wzrosły grzywny za wykroczenia przeciwko prawom pracownika. W wielu przypadkach dotychczasowe widełki od 1 tys. do 30 tys. zł zostały podniesione do poziomu od 2 tys. do 60 tys. zł.

Taką sankcją zagrożone jest między innymi zawieranie umowy cywilnoprawnej w warunkach, w których zgodnie z art. 22 § 1 Kodeksu pracy powinna zostać zawarta umowa o pracę.

Trzeba jednak precyzyjnie wyjaśnić często przywoływaną kwotę 90 tys. zł. Nie jest to ogólna maksymalna kara nakładana automatycznie na każdego pracodawcę za ponowne popełnienie tego samego wykroczenia. Ustawowa granica do 90 tys. zł dotyczy szczególnych wykroczeń związanych z zatrudnianiem pracowników będących dłużnikami alimentacyjnymi i naruszaniem obowiązków mających znaczenie dla egzekucji świadczeń alimentacyjnych. W tych przypadkach grzywna wzrosła z poziomu od 1,5 tys. do 45 tys. zł do poziomu od 3 tys. do 90 tys. zł.

W określonych sytuacjach sprawa może również wykroczyć poza odpowiedzialność za wykroczenie. Inspektor ma prawo zawiadomić organy ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Znaczenie mogą mieć między innymi art. 218 § 1a Kodeksu karnego, dotyczący złośliwego lub uporczywego naruszania praw pracownika, oraz art. 219 Kodeksu karnego, odnoszący się do obowiązków związanych z danymi mającymi wpływ na świadczenia z ubezpieczenia społecznego.

Rok na zmianę umowy i uniknięcie kary

Dla przedsiębiorców korzystających już wcześniej z nieprawidłowo skonstruowanych umów najważniejszy może być przepis przejściowy, który nie zawsze jest eksponowany w dyskusji o reformie.

Podmiot, który przed 8 lipca 2026 r. zawarł z osobą wykonującą pracę umowę cywilnoprawną albo korzystał z jej odpłatnej pracy w warunkach spełniających wszystkie cechy stosunku pracy, może skorzystać z czasowej ochrony. Jeżeli w ciągu 12 miesięcy od wejścia ustawy w życie dobrowolnie doprowadzi sytuację do stanu zgodnego z prawem przez zawarcie umowy o pracę, nie podlega odpowiedzialności za wykroczenie polegające na zawarciu umowy cywilnoprawnej tam, gdzie powinien istnieć etat.

Termin upływa 8 lipca 2027 r.

Ochrona nie oznacza jednak generalnej abolicji od wszystkich możliwych konsekwencji ani automatycznego uwolnienia od odpowiedzialności za inne naruszenia. Dotyczy konkretnego wykroczenia związanego z zastosowaniem umowy cywilnoprawnej w warunkach właściwych dla stosunku pracy.

Przedsiębiorcy powinni zatem przeanalizować nie tylko treść zawartych kontraktów, lecz przede wszystkim faktyczny sposób wykonywania obowiązków. Znaczenie ma zgodność dokumentów z codzienną praktyką: sposobem wydawania poleceń, organizacją czasu pracy, możliwością korzystania z zastępstwa, miejscem wykonywania zadań, zakresem samodzielności oraz rzeczywistym ryzykiem ponoszonym przez osobę świadczącą usługi.

Od 3 lipca 2026 r. za wdrażanie nowych rozwiązań odpowiada nowy Główny Inspektor Pracy Janusz Krasoń. Zastąpił on na tym stanowisku Marcina Staneckiego. Pierwsze tygodnie i miesiące działania nowych przepisów pokażą, w jaki sposób Inspekcja będzie korzystać z poszerzonych kompetencji, jednak kierunek zmian jest już wyraźny: mniej przypadkowego doboru kontroli, więcej analizy danych, szersza współpraca urzędów i większe znaczenie rzeczywistego sposobu wykonywania pracy niż nazwy podpisanej umowy.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo