Reklama

Reklama

Interwencja wraz z funkcjonariuszami z łódzkiego. Zabrano psy, koty, kury i króliki

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Łódzkie Na swojej stronie na Facebooku członkowie Przystani Zwierzogrodu opisali interwencję, w której wzięli udział wraz ze zgierskimi funkcjonariuszami. Jak wynika z ich relacji, sprawa była poważna.

Reklama

Przystań Zwierzogród ruszyła do akcji

Jak możemy przeczytać na facebookowej stronie, "Przystań Zwierzogród jest kontralternatywą dla wszelkiego rodzaju schronisk dla zwierząt. To miejsce bez krat, w którym na 5 hektarach ziemi wspólnie żyją psy, koty i koniowate". 22 grudnia członkowie Zwierzogrodu podjęli interwencję na terenie jednej z posesji w Zgierzu. Akcję przeprowadzono wraz z funkcjonariuszami policji oraz straży miejskiej. 

Przystań otrzymała zgłoszenie dotyczące zwierząt potrzebujących pomocy. Brzmiało ono poważnie. 

- Temperatury minusowe, właściciela brak. Według informacji od sąsiadów trafił do szpitala tydzień wcześniej, ale kategorycznie zabronił pomagania zwierzętom - choćby podania wody i jedzenia. „Same sobie poradzą” - usłyszeli oni i personel medyczny! - czytamy na facebookowym fanpage'u.

Interwencja na miejscu zdarzenia 

Członkowie Zwierzogrodu szczegółowo relacjonują widok, który zastali wraz z funkcjonariuszami po wejściu na teren posesji. 

- To, co zastaliśmy, widać na zdjęciach. Kury w stercie własnych odchodów. Króliki w klatkach wielkości pudełek po butach, karmione cebulą. Luźno biegające kociaki z kociarnią z szafki. Psy z czymś na kształt budy z zapadającym się dachem. Jeden przywiązany do tego „schronienia” plątaniną sznurków i parcianych smyczy. Wszędzie brud, zalegający złom, tony śmieci - informują na swojej stronie. 

Jak dodają, została podjęta natychmiastowa decyzja dotycząca zabrania zwierzaków z tamtego miejsca. Obecnie psy znajdują się w schronisku w Jasionce, natomiast reszta zwierząt trafiła do Przystani, która powiadomiła również prokuraturę. 

O komentarz na temat tej sytuacji poprosiliśmy także zgierską policję.

- Nasza interwencja w tej konkretnej sprawie polegała na asyście podmiotowi zajmującemu się ochroną zwierząt. Z ustaleń poczynionych na miejscu wynika, że właściciel zwierząt nie mógł się nimi zajmować, gdyż trafił do szpitala. W tym zakresie dotychczas nie otrzymaliśmy żadnego zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa - informuje Magdalena Nowacka, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zgierzu.

Relację ze zdarzenia znajdziecie również w poniższym poście. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy