Reklama

Reklama

Malinka w Zgierzu popularna nie tylko latem. Jesienią to raj dla morsów [zdjęcia I wideo]

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Łódzkie Prywatne grupki przyjaciół ze Zgierza i Łodzi czy też Zgierskie Morsy "Zgierzoludy" chętnie korzystają z jesiennej aury na Malince. Temperatura powietrza oscylująca w granicach 6-7 stopni Celsjusza to dla nich ideał, choć niektórzy z nich mają na swoim koncie morsowanie w bardziej ekstremalnych warunkach.

Reklama

Malinka w Zgierzu zachwyca również jesienią

Zgierska Malinka zachwyca o każdej porze roku. Tłumy są tu zwłaszcza latem, choć w jesienne weekendy wcale nie jest opustoszała. Zgierzanie i mieszkańcy regionu chętnie chodzą po okolicy z kijkami, młodzież korzysta z boisk do piłki nożnej i koszykówki, a najmłodsi z placów zabaw i z nadmiaru piasku, z którego można wykonać niejedną babkę.

- Mieszkamy w Łodzi na Radogoszczu, mamy zaledwie 10 minut drogi autem, więc lubimy tu przyjeżdżać - mówi Karolina Szymura-Oleśkiewicz, mama 5-letniego Tymka i 3-letniej Neli. - Teraz nie ma tłumów, dobrze się tu wypoczywa. Mamy kocyk, wiaderko, foremki, dzieciaki zadowolone.

Sezon na morsowanie w Zgierzu trwa w najlepsze

Na Malince gromadzą się również morsy. Wspólnie morsują grupy znajomych. Na miejscu spotkaliśmy Roberta Trzcinkę, Krzysztofa Orzechowskiego, Bartosza Michalskiego. To ekipa łódzko-zgierska. Morsowaniem zaraził kolegów pan Krzysztof. Reszta połknęła bakcyla, bo jak mówią, są zdrowsi, nie wiedzą co to chorowanie i antybiotyki. W wodzie spędzają kilka minut. Zdarzyło się im morsować przy minus 15 stopniach Celsjusza. Jak mówią, było to dosyć ekstremalne doświadczenie.

W samo południe w niedzielę na Malincie spotykają się także Zgierskie Morsy "Zgierzoludy".

- Pierwszy raz morsowałam tydzień temu, jestem nowicjuszką - mówi Aneta Skrzypińska-Mordzak ze Zgierzoludów. - Zdecydowałam się na morsowanie, żeby poprawić swoją odporność. Poza tym byłam bardzo ciekawa, jak to jest. W wodzie nie jest wcale tak zimno, trzeba się dobrze rozgrzać przed, trochę potruchtać, wykonać kilka skłonów.

Dodajmy, że pierwsze morsowanie to na pewno spore wyzwanie. Gdy rozpoczynamy swoją przygodę z tym sportem, nie możemy przesadzać z częstotliwością kąpieli. Bardzo istotna za każdym razem jest rozgrzewka - gimnastyka lub bieg.

Nie można też zapomnieć o odpowiednim stroju - istotne są specjalne skarpety, poza tym należy dbać o docieplenie dłoni i głowy. Niezbędne są zatem ciepła czapka i rękawiczki do morsowania.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy