Szpital im. Pirogowa w Łodzi, podlegający pod Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego, rozszerzył ofertę o metodę leczenia wysiłkowego nietrzymania moczu. Nowy etap w rozwoju łódzkiej urologii
Nowy etap w rozwoju łódzkiej urologii
Wprowadzenie tej metody na stałe do katalogu świadczeń urologicznych jest częścią planu rozwoju placówki. Zabiegi są wykonywane przez zespół lekarzy pod kierownictwem dr. Jakuba Mączyńskiego, przy udziale urologa Pawła Jałmużny oraz personelu anestezjologicznego.
- Nasz szpital wciąż się rozwija. Wprowadzenie tej metody to ważny etap w rozwoju urologii oraz poszerzeniu zakresu świadczeń. Zabieg będzie wykonywany przez zespół doświadczonych lekarzy pod kierunkiem doktora Jakuba Mączyńskiego. Dzięki kompetencjom personelu pacjentki otrzymają leczenie zgodne z aktualnymi standardami medycyny
- informuje Adam Marczak, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala im. Pirogowa w Łodzi.
Dyrektor zaznacza przy tym, że placówka jest gotowa nieść pomoc wszystkim potrzebującym, dbając o stałe podnoszenie jakości usług.
Mało inwazyjna metoda
Problem wysiłkowego nietrzymania moczu objawia się najczęściej w momentach gwałtownego wysiłku, takich jak kaszel, śmiech czy szybki marsz. Jak wskazują specjaliści, schorzenie to jest bardzo powszechne, jednak wciąż rzadko zgłaszane lekarzom, co opóźnia proces leczenia.
- Pacjentki nie zawsze zgłaszają się z tym do lekarza albo trafiają od jednego specjalisty do drugiego. Chodzi o sytuacje, gdy dochodzi do popuszczania moczu podczas kaszlu, kichania czy spaceru
- wyjaśnia lekarz Jakub Mączyński z Oddziału Urologii i Transplantacji Nerek.
Podkreśla on, że stosowana metoda polega na przezkroczowym założeniu taśmy do miednicy, co skutecznie zabezpiecza przed wyciekiem, będąc jednocześnie zabiegiem mało inwazyjnym dla organizmu pacjentki.
Jak wygląda kwalifikacja do zabiegu?
Aby skorzystać z leczenia, konieczna jest wizyta w poradni urologicznej, gdzie lekarze oceniają, czy ta konkretna forma terapii jest odpowiednia dla danej osoby. Proces przygotowawczy wymaga wykonania posiewu moczu, badania USG oraz odbycia konsultacji ginekologicznej, która pozwala wykluczyć inne przyczyny dolegliwości, takie jak wypadanie narządów miednicy mniejszej.
- Mamy już kolejne pacjentki zapisane na zabiegi. Chcemy kompleksowo zaopiekować się paniami, które zgłoszą się do nas z tym problemem. Zalecam, aby kwalifikacja odbywała się w naszej poradni, ponieważ możemy zdecydować, czy ten zabieg będzie dla danej pacjentki najlepszym rozwiązaniem
- dodaje dr Jakub Mączyński.
Nowa metoda leczenia ma stać się wsparciem dla kobiet z całego regionu łódzkiego, pozwalając im na powrót do pełnej aktywności bez skrępowania.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.