Impuls dla łódzkiej gospodarki i nowe miejsca pracy
Podczas konferencji z udziałem: senatora Krzysztofa Kwiatkowskiego, wiceprezydenta łodzi Adama Pustelnika i posła Krzysztofa Piątkowskiego, w kontekście firm, które skorzystają na unijnym programie SAFE wskazane zostały najbardziej znane Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1 w Łodzi oraz zakłady Niewiadów i Agat z Koluszek.
- Serwisowanie w WZL-1 w Łodzi całej floty helikopterów Apache zapewni setki dobrze płatnych miejsc pracy dla ludzi ze specjalistycznymi kompetencjami technicznymi i językowymi, ale to także produkcja odzieży maskującej w słynnym Morateksie, kontrakty dla firm, które zajmują się obsługą infrastruktury krytycznej, produkują drony, czy wdrażają rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji
- powiedział Pustelnik.
Senator Kwiatkowski powiedział, że finansowane z SAFE nowe kontrakty to setki nowych miejsc pracy w kilkudziesięciu firmach w regionie łódzkim, ogromny impuls dla gospodarki i szansa pozyskania nowych technologii.
Bezpieczeństwo narodowe a spór polityczny
Uczestnicy konferencji podkreślali, że miejsce gdzie ją zorganizowano - plac przed pomnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego w Łodzi, nie było przypadkowe.
- Marszałek Piłsudski całą swoją działalnością społeczno-polityczną udowadniał, że są sprawy, które powinny łączyć. Rok 1918, czas wojny polsko-bolszewickiej, działalność Józefa Piłsudskiego, ale całej ówczesnej klasy politycznej pokazała, że sprawy związane z bezpieczeństwem i obronnością muszą być wyłączone z politycznego sporu. Dzisiaj się tak nie stało
- powiedział Kwiatkowski.
Dodał, że rząd podpisał umowę SAFE mimo gróźb „będziecie siedzieć” ze strony współpracowników prezydenta Karola Nawrockiego oraz polityków PiS-u. - Niech te słowa będą zawsze wstydem, które będą im towarzyszyć, kiedy będziemy patrzeć na każdy ze zrealizowanych kontraktów, na każdy samochód terenowy, na każdego Kraba, Rosomaka, na każdy zestaw Piorun, który będzie trafiał do polskiej armii, że byli w polskiej polityce ci, którzy próbowali to zablokować - powiedział senator KO.
Poseł Piątkowski także nawiązał do słów Józefa Piłsudskiego, że „Polska będzie albo wielka, albo nie będzie jej wcale” i powiedział, że „decyzje dotyczące polskiego bezpieczeństwa powinny być podejmowane zawsze zgodnie”.
- Niezrozumiałe jest to, co robi dzisiaj Prawo i Sprawiedliwość razem z obydwiema partiami o nazwie Konfederacja. Wyszydzanie projektu SAFE i sugerowanie, że te pożyczki w ramach programu są nieprzejrzyste i że polskie pieniądze, które będziemy pompować w niemiecką gospodarkę
- powiedział Piątkowski.
Podkreślając, że SAFE to inwestycja w polską gospodarkę i klucz do bezpieczeństwa Polski oraz do możliwie jak największej niezależności kraju w dziedzinie obronności, Piątkowski pochwalił rząd PiS za zakup - jak określił - „wielkiej ilości uzbrojenia”. Dodał jednak, że w ślad za zakupami u zagranicznych kontrahentów musi iść serwisowanie zakupionego uzbrojenia w polskich zakładach i produkcja amunicji do tego sprzętu w Polsce.
Senator Kwiatkowski nawiązując do krytyki programu SAFE ze strony opozycji, ale też głosów, że prezydent Karol Nawrocki może nie podpisać porozumienia obronnego, które premier Donald Tusk podpisał z premierem Wielkiej Brytanii, powiedział, że „gdyby mu ktoś jeszcze całkiem niedawno powiedział, że w Polsce może być prezydent, który będzie sabotował umowy i porozumienia, które mają służyć bezpieczeństwu Polek i Polaków, to by w to nie uwierzył.”
- Nie uwierzyłbym, że mamy w Polsce sabotażystów i że mamy w Polsce osobę, która zachowuje się jak mały polityczny brzdąc i mówi, że za późno się dowiedział o umowie z Brytyjczykami. Apelujemy o opamiętanie pana prezydenta i jego otoczenia. Jest pan prezydentem Polski, ma Pan obowiązki polskie
- powiedział Kwiatkowski.
Miliardy euro z programu SAFE na polską obronność
Program SAFE przewiduje ok. 43,7 mld euro dla Polski w formie europejskich pożyczek, które mogą zostać wydane na inwestycje w obronność, przede wszystkim na sprzęt dla Wojska Polskiego; część kwoty, która pierwotnie miała zostać przekazana na potrzeby służb podległych MSWiA, ma trafić do nich ze środków MON, które zostaną uwolnione dzięki kontraktom z SAFE.
Z końcem maja sfinalizowano pierwszy etap programu, w którym państwa podpisywały kontrakt z SAFE w ramach tzw. single procurement, czyli tylko na potrzeby własnych sił zbrojnych. W przypadku Polski na tego typu zakupy przeznaczona została większość środków - ok. 120 mld z ponad 180 mld zł. W ciągu ostatnich kilku dni odpowiadająca za zakupy sprzętu dla Wojska Agencja Uzbrojenia podpisała szereg umów z polskimi producentami.
Łącznie unijny program SAFE przewiduje 150 mld euro do rozdysponowania między państwa w nim uczestniczące; Polska z przyznaną pulą 43,7 mld euro jest jego największym beneficjentem. W piątek premier Donald Tusk informował, że na polskiego konto zarządzane przez Bank Gospodarstwa Krajowego trafiła pierwsza zaliczka wysokości ponad 6 mld euro. (PAP)
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.