Na początku stycznia dziennikarz Paweł Paczul nagłośnił w mediach społecznościowych sprawę nietypowego ogłoszenia dotyczącego sprzedaży nieruchomości. Agencja reklamowała działkę pod Łodzią, zapewniając potencjalnych nabywców, że można na niej usłyszeć „kojący szum morskich fal”.
Czy „morska” działka znalazła nabywcę?
Ogłoszenie o tytule „Działka na której usłyszysz szum morza!” wciąż jest aktywne, a grunt w Rąbieniu czeka na kupca. Okazuje się jednak, że była to tylko jedna z dwóch podobnych ofert - druga, o niemal identycznym tytule, została już sprzedana.
- Pierwsza działka z szumem morza pod Łodzią już się sprzedała. Zainteresowanie przy drugiej jest, wzrosło zwłaszcza wtedy, gdy sprawa obiegła internet, ale obecnie nie ma konkretów w postaci rezerwacji
- przyznaje Jakub Krasiński, przedstawiciel Muvon Nieruchomości.
Sukces medialny ogłoszenia wpłynął na strategię całego biura. Obecnie większość ofert tej agencji posiada chwytliwe tytuły, co ma być bezpośrednim skutkiem popularności „szumu morza”.
- Zainspirowałem moich kolegów i koleżanki. Kontaktowali się ze mną i mówili, że będą bardziej skupiać się na tytułach
- dodaje Krasiński.
Cisza zamiast szumu
Wśród nowych ofert można znaleźć kolejne propozycje odwołujące się do zmysłu słuchu. Przykładem jest mieszkanie przy ul. Nowej w Łodzi, reklamowane hasłem „Szumu z ulicy tutaj nie usłyszysz, m4 w centrum!”.
- Mamy zwyczaj podawania chwytliwych tytułów, żeby zachęcić do kontaktu. Tytuł dotyczący braku szumu z ulicy jest poniekąd inspirowany ogłoszeniem o szumie morza, ale w tym przypadku ma on uzasadnienie w rzeczywistości. Mieszkanie nie wychodzi bezpośrednio na ul. Piłsudskiego, a balkon znajduje się z drugiej strony, więc jest tam cicho
- wyjaśnia Maja Kupczyk z Muvon Nieruchomości.
Kolejna oferta, „Śpiew ptaków i Lasu Łagiewnickiego!”, również stawia na dźwięki otoczenia. Jak tłumaczy przedstawicielka agencji, w tym przypadku opis ma być dosłowny.
- Tam rzeczywiście od rana śpiewają ptaszki, nie trzeba sobie tego wyobrażać jak w przypadku szumu morza. Blok jest położony na uboczu i faktycznie blisko lasu Łagiewnickiego, około 3-4 kilometrów
- mówi Maja Kupczyk.
Kreatywność w cenie
Na łódzkim rynku nieruchomości pojawia się coraz więcej ofert, które mają za zadanie „zatrzymać” wzrok klienta podczas przeglądania portali ogłoszeniowych. Wśród tytułów, które znaleźliśmy w regionie łódzkim wyróżniają się m.in.:
- „Patrz, to właśnie Tu zamieszkasz”,
- „1,5 ha i dom za paczkę chipsów”,
- „Adres dla tych, którzy słyszą ciszę”,
- „Mieszkanie idealne dla miejskich leniuchów”.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.