Najlepiej zachowany warowny klasztor w Polsce
Opactwo Cystersów w Sulejowie jest najlepiej zachowanym warownym klasztorem cysterskim w Polsce. Jego historia zaczęła się w XII wieku, kiedy książę Kazimierz Sprawiedliwy sprowadził do Sulejowa cystersów z Francji. Pierwsza grupa zakonników przybyła tutaj w sierpniu 1177 roku. Rok 1410. Król Władysław Jagiełło prowadzi swoje wojska na północ, przygotowując się do starcia z zakonem krzyżackim. Według przekazów zatrzymuje się właśnie tutaj, w opactwie cystersów nad Pilicą.
Wcześniej przybywali tu Kazimierz II Sprawiedliwy, fundator opactwa, Władysław Łokietek i Kazimierz Wielki, a później także Jan Kazimierz podczas potopu szwedzkiego. W 1318 roku właśnie tutaj odbył się ważny zjazd możnych i duchowieństwa, podczas którego poparto starania Łokietka o koronę Polski i zjednoczenie kraju po okresie rozbicia dzielnicowego.
Masywne mury, baszty, wąskie przejścia i surowy kamień sprawiają, że miejsce bardziej przypomina zamek rycerski niż siedzibę mnichów. I rzeczywiście, opactwo pełniło funkcję obronną. Zakon słynął z dyscypliny, pracowitości i znakomitej organizacji.
Opactwo zamieniono w prawdziwą twierdzę
Mnisi nie ograniczali się wyłącznie do modlitwy. Budowali młyny, zakładali stawy rybne, rozwijali rolnictwo, prowadzili handel i warsztaty. Bogactwo wymagało jednak ochrony. W niespokojnych czasach najazdów tatarskich i wojen z Krzyżakami opactwo zamieniono w prawdziwą twierdzę. Wzniesiono mury obronne i baszty, z których strażnicy obserwowali okolicę.
Najstarszą częścią kompleksu pozostaje kościół św. Tomasza Becketa, jedna z najpiękniejszych świątyń romańskich w kraju. Grube kamienne mury, półkoliste łuki i chłodne powietrze przenoszą odwiedzających wprost do XII wieku. Architektura cystersów miała być surowa i pozbawiona przepychu. Światło wpadające przez niewielkie okna przesuwa się po kamiennych ścianach niczym średniowieczny zegar.
Prawdziwym skarbem opactwa jest kapitularz, dawna sala zebrań zakonników, jedno z najcenniejszych romańskich wnętrz w Polsce. Niepozorne wejście prowadzi do przestrzeni, która bardziej przypomina scenografię historycznego filmu niż klasztorne pomieszczenie. W centrum stoi pojedyncza kamienna kolumna podtrzymująca sklepienie. Rozchodzące się od niej żebra tworzą niemal idealny geometryczny układ. To tutaj odczytywano regułę zakonną, podejmowano decyzje dotyczące majątku klasztoru, rozstrzygano konflikty i wymierzano kary.
Kamienne ściany pamiętają rozmowy sprzed 800 lat
Kamienne ściany pamiętają rozmowy sprzed 800 lat. W detalach architektonicznych kryją się symbole i tajemnice, ornamenty roślinne, romańskie wsporniki i rzeźbione twarze mnichów.
Przez stulecia klasztor przeżywał wojny, grabieże i pożary. Szczególnie dramatyczny okazał się potop szwedzki. Później przyszły rozbiory i kasata zakonu w XIX wieku. Cystersi musieli opuścić Sulejów, a budynki zaczęły popadać w ruinę. Dopiero w XX wieku rozpoczęto ratowanie kompleksu, a po latach konserwacji cystersi wrócili do Sulejowa.
(na podstawie informacji Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego)
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.