Ich związek stał się inspiracją dla wielu dzieł literackich i filmowych, a ich syn, Aleksander Colonna-Walewski, zasłynął później jako dyplomata i francuski minister spraw zagranicznych.
Przeszedł przez ręce wielu właścicieli
Dziś Walewice to rozległe gospodarstwo rolne obejmujące 2,7 tysiąca hektarów. Wciąż kluczową rolę odgrywa tu zarówno produkcja ryb, jak i słynna hodowla koni, która stała się znakiem rozpoznawczym majątku. Centralnym punktem całego kompleksu pozostaje okazały pałac.Sam budynek, uważany za jeden z pierwszych piętrowych obiektów klasycystycznych w Polsce, przeszedł w ciągu wieków przez ręce wielu właścicieli. W XIX wieku trafił do rodziny Grabińskich. To oni odnowili posiadłość, rozwinęli hodowlę koni anglo-arabskich, a także założyli system stawów rybnych. Po 1945 roku obiekt został upaństwowiony.
Jak podkreśla Krzysztof Figat, dyrektor pałacu i stadniny, zabytkowa rezydencja wymaga dziś licznych inwestycji. Planowana jest m.in. wymiana systemu ogrzewania i montaż kotła na biomasę, ponieważ obecne koszty ogrzewania olejowego są bardzo wysokie. Konieczna jest również całkowita renowacja stolarki okiennej.
Największą dumą pozostaje hodowla koni
Ostatnio udało się zabezpieczyć ponad 3 tysiące metrów kwadratowych dachów na budynkach pałacowych i gospodarczych. Zakupiono także przestronny namiot bankietowo-konferencyjny, który może pomieścić nawet 250 osób. Największą dumą pozostaje jednak hodowla koni, kontynuowana tu od czasów Grabińskich.Obecnie w Walewicach opieką otacza się 140 koni, w tym 38 klaczy wpisanych do międzynarodowej księgi stadnej.
Od niedawna pałac jest dostępny do zwiedzania także jesienią i zimą. Indywidualne wejścia odbywają się w każdą niedzielę o godzinach 13, 14 i 15.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.