Proces Sebastiana M. przed piotrkowskim sądem toczy się od roku. W środę (7 października) obie strony wygłaszają mowy końcowe.
Strony wygłaszają mowy końcowe
Prok. Aleksander Duda z Prokuratury Okręgowej w Katowicach zwracał uwagę nie tylko na brawurową i bardzo szybką jazdę BMW, ale również na postawę oskarżonego.
- Nawet śmierć całej rodziny nie była wystarczającym powodem do zakwestionowania obrazu samego siebie. By za wszelką cenę uniknąć odpowiedzialności, oskarżony uciekł do Zjednoczonych Emiratów Arabskich i nie wahał się zrzucać winę na tych, których pozbawił życia. (…) Tak wygląda wysoki sądzie człowiek, który przez całe życie przyzwyczajał się do przekonania, że jest lepszy od innych ludzi
- mówił.
Zaznaczył, że żadna ustawa nie jest w stanie przewidzieć wszystkich sposobów, w jakie człowiek może wykorzystać rozwój techniki do zwiększenia zagrożenia dla innych ludzi.
- Od chwili uchwalenia obowiązującego Kodeksu Karnego zmieniło się bardzo dużo, ale nie zmieniła się wartość ludzkiego życia. Stopień naruszenia reguł bezpieczeństwa osiągnął w tej sprawie poziom wyjątkowy. Skutki zachowania oskarżonego są najtragiczniejsze z możliwych. Jego sposób życia przed popełnieniem przestępstwa ujawnia trwałe lekceważenie norm chroniących życie innych ludzi. Jego postawa po pokazuje brak rzeczywistej refleksji nad znaczeniem własnych czynów
- podkreślił Duda.
"Brak refleksji nad znaczeniem własnych czynów"
Wskazał, że państwo nie dysponuje w tej sprawie karą w pełni odpowiadającą ciężarowi tej tragedii.
- Nie ma takiej kary, która przywróci rodzinie Patryka, Martyny i Oliwiera przyszłość, którą Sebastian M. unicestwił w ciągu kilka sekund. Istnieje tylko najwyższa kara, jaką wolno wymierzyć zgodnie z ustawą. To 8 lat pozbawienia wolności
- powiedział prokurator.
Obrońca Sebastiana M., adwokat Katarzyna Hebda, podobnie jak w trakcie procesu, kwestionowała ustalenia biegłych dotyczące przebiegu wypadku.
- W ocenie obrony materiał dowodowy pokazuje, że teza przyjęta przez biegłych, a także teza pozostająca w akcie oskarżenia jako treść zarzutu nie wytrzymują konfrontacji z dowodami rzeczowymi i rzeczywistością. Proszę o to, żeby sąd spojrzał na dowody. Nie interpretację, a na matematykę, fizykę, twarde dane
- mówiła.
Sebastian M. przekazał rodzicom ofiar wyrazy współczucia
Dlatego - jak podkreśliła - jedynym wnioskiem w tej sprawie o może być wniesienie o uniewinnienie oskarżonego.
Sebastian M. przekazał rodzicom ofiar wyrazy współczucia z powodu straty dzieci. W swojej mowie końcowej również podważał opinie biegłych.
- Żyłem zawsze z poszanowaniem życia ludzkiego i nigdy nikomu nie chciałem zrobić krzywdy. Uważam, że materiał dowodowy stoi w sprzeczności z ustaleniami biegłych. Dlatego proszę o uniewinnienie
- powiedział oskarżony.
Sąd ogłosi wyrok 21 października.
Do wypadku doszło 16 września 2023 roku wieczorem na autostradzie A1 koło Piotrkowa Trybunalskiego. Na wysokości wsi Sierosław na jezdni w kierunku Katowic BMW zderzyło się z Kią, która wpadła na bariery energochłonne i stanęła w płomieniach. Jadąca autem rodzina - małżeństwo i ich pięcioletni syn - zginęła na miejscu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.