Dwa skradzione samochody w Łodzi
Do działań policjantów doszło w poniedziałek (7 września). Funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Samochodową Komendy Miejskiej Policji w Łodzi pracowali wspólnie z kryminalnymi z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.
Mundurowi mieli informacje, że na terenie miasta mogą znajdować się samochody pochodzące z kradzieży. Podczas sprawdzania wytypowanych miejsc natrafili na zaparkowaną Kię Sportage. Okazało się, że samochód został skradziony zaledwie kilka godzin wcześniej. Jego wartość oszacowano na około 70 tys. zł.
W tym samym czasie policjanci zauważyli na innej ulicy kolejną Kię. Tym razem był to model Stinger. Samochód został skradziony pod koniec sierpnia, a jego właściciel wycenił straty na 75 tys. zł.
Kierowca próbował uciec przed policją
Funkcjonariusze ruszyli za kierowcą Kii Stinger i wydali mu polecenie zatrzymania. Mężczyzna nie zamierzał jednak wykonywać poleceń mundurowych. Z dużą prędkością kontynuował jazdę ulicami Łodzi.
W trakcie ucieczki doszło również do uszkodzenia samochodu innego uczestnika ruchu. Po pewnym czasie kierowca porzucił skradzioną Kię i próbował uciec pieszo. Policjanci szybko go dogonili i zatrzymali.
Okazało się, że za kierownicą siedział 40-letni mieszkaniec Łodzi. Podczas dalszych czynności wyszło na jaw, że samochód miał zamontowane podrobione tablice rejestracyjne.
Policjanci znaleźli sprzęt do kradzieży aut
Śledczy przeszukali również miejsca związane z zatrzymanym mężczyzną. Zabezpieczyli między innymi urządzenia i akcesoria, które mogły służyć do przechwytywania sygnału GPS oraz uruchamiania samochodów.
W efekcie prowadzonych działań policjanci odzyskali dwa skradzione pojazdy – Kię Sportage i Kię Stinger.
40-latek usłyszał zarzuty dotyczące kradzieży z włamaniem, podrobienia i użycia tablicy rejestracyjnej jako autentycznej oraz niezatrzymania się do kontroli.
40-latek trafił do aresztu
Sprawa nadal jest wyjaśniana. Za zarzucane mężczyźnie przestępstwa może mu grozić kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Na wniosek prokuratury Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa w Łodzi zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego tymczasowego aresztu. 40-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.