reklama

Krwawa sprzeczka współlokatorów. Zadał 37-latkowi cios nożem kuchennym

Opublikowano:
Autor:

Krwawa sprzeczka współlokatorów. Zadał 37-latkowi cios nożem kuchennym - Zdjęcie główne
Autor: KPP w Pabianicach | Opis: Pokrzywdzony z rozległą raną brzucha w stanie ciężkim trafił do szpitala.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Na sygnaleMężczyzna usłyszał prokuratorskie zarzuty po tym, jak brutalnie zaatakował swojego współlokatora ostrym narzędziem. Pokrzywdzony z rozległą raną brzucha w stanie ciężkim trafił do szpitala.
reklama

Ranny 37- latek

Do mrożących krew w żyłach wydarzeń doszło w minioną niedzielę, 17 maja, około godziny 3:00 nad ranem. Służby ratunkowe otrzymały pilne zgłoszenie o zakrwawionym mężczyźnie, który pilnie potrzebował pomocy. Na miejsce skierowano patrol policji.

- Funkcjonariusze zastali pod wskazanym adresem ratowników medycznych udzielających pomocy pokrzywdzonemu

- relacjonuje podkomisarz Agnieszka Jachimek z Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach.

Ranny 37-latek leżał na chodniku przed jedną z posesji, a jego stan zdrowia był krytyczny. Z poważną, rozległą raną brzucha zadaną ostrym narzędziem został przetransportowany karetką pogotowia do szpitala w Pabianicach.

Współlokatorzy ujęli napastnika

reklama

Niedługo po przyjeździe służb, na miejscu zjawili się dwaj inni mężczyźni, którzy mieszkali z pokrzywdzonym w jednym hostelu. Z ich relacji wynikało, że wcześniej wspólnie spożywali alkohol. W pewnym momencie obaj wyszli na zakupy na pobliską stację paliw. Gdy wracali do miejsca zakwaterowania, dostrzegli swojego znajomego leżącego bezwładnie na ziemi.
Jeden z nich natychmiast zadzwonił pod numer alarmowy, by wezwać pogotowie.

Mężczyźni wykazali się dużą przytomnością umysłu i wspólnie ujęli 49-letniego współlokatora, przy którym wciąż znajdowało się narzędzie zbrodni, jakim był zakrwawiony nóż kuchenny. Agresor nie zaprzeczał temu, co się stało.

- 49-latek przyznał, że doszło między nim, a 37-latkiem do sprzeczki, podczas której zadał mu ranę ostrym narzędziem

reklama

- informuje podkomisarz Agnieszka Jachimek. 

Mężczyzna został  zatrzymany przez mundurowych i przewieziony do policyjnego aresztu.

Surowe konsekwencje i tymczasowy areszt

Na miejsce przestępstwa przyjechał Komendant Powiatowy Policji w Pabianicach, Komendant Komisariatu Policji oraz grupa dochodzeniowo-śledcza wraz z technikiem kryminalistyki. Śledczy zabezpieczyli wszelkie ślady i powiadomili prokuratora.

- Funkcjonariusze wykonali niezbędne czynności procesowe, zabezpieczyli ślady i przesłuchali świadków

- podsumowuje Agnieszka Jachimek.

Zebrany przez policjantów i prokuraturę materiał dowodowy okazał się bezsporny. 49-latkowi przedstawiono zarzuty. Mężczyzna odpowie przed sądem za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. 
We wtorek, 19 maja, sąd przychylił się do wniosku śledczych i zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Za popełniony czyn grozi mu teraz kara nawet do 20 lat pozbawienia wolności.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo