Policjantki otrzymały zgłoszenie o zniszczeniu skrzynki na listy przy ul. Pomorskiej po godz. 23. Na miejscu zauważyły siedzącego na ławce mężczyznę, który odpowiadał przekazanemu przez zgłaszającego rysopisowi. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że mężczyzna był kompletnie nagi. Obok na ławce leżał plecak, oparty o ławkę był rower. Przy 40-latku leżała też zdjęta przez niego odzież, w której mundurowe znalazły amfetaminę.
- Mężczyzna przyznał, że przyjechał rowerem i wszystkie rzeczy są jego własnością - relacjonuje młodszy aspirant Kamila Sowińska z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. - Nie tłumaczył powodu, dla którego postanowił się rozebrać.
Zaczął się stawiać
Podczas legitymowania 40-latek zaczął zachowywać się agresywnie oraz wulgarnie odzywać do policjantek. Nie wykonywał też ich poleceń. Okazało się, że miał w organizmie ponad 1 promil alkoholu.
Wandal został zatrzymany w policyjnej celi. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut posiadania narkotyków. Dodatkowo odpowie m.in. za jazdę pod wpływem alkoholu, chodzenie bez ubrania oraz używanie słów nieprzyzwoitych. Za posiadanie narkotyków grozi mu do 3 lat więzienia.
Golasy na Rzgowskiej i Kilińskiego
To nie pierwszy golas spacerujący po łódzkich ulicach. Jesienią ubiegłego roku nagiego mężczyznę widziano na ul. Rzgowskiej. Uwieczniono na zdjęciu, jak obejmował latarnię, a obok leżała sterta ubrań. Z kolei w lipcu 2022 roku meżczyzna bez ubrania szedł ul. Kilińskiego. Według tego, co powiedział później funkcjonariuszom Straży Miejskiej, narzeczona zastała go w jednoznacznej sytuacji z inną kobietą i tak, jak stał, wybiegł za nią, żeby się wytłumaczyć...
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.