reklama

Łódź nie dla dzików - zwierzęta są uśmiercane. Miasto: To zawsze ostateczność

Opublikowano:
Autor:

Łódź nie dla dzików - zwierzęta są uśmiercane. Miasto: To zawsze ostateczność - Zdjęcie główne
Autor: Canva | Opis: Od początku 2026 roku na terenie miasta odłowiono 185 dzików.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ŁódźChoć na kwietniowej konferencji prasowej radni Rady Miejskiej i Sejmiku Województwa Łódzkiego wspólnie przekonywali, że możliwe jest radzenie sobie z dzikami wchodzącymi do miasta w humanitarny sposób, okazuje się, iż odławiane w Łodzi zwierzęta są uśmiercane.
reklama

Od początku 2026 roku na terenie miasta odłowiono 185 dzików

Od początku 2026 roku na terenie miasta odłowiono 185 dzików. Zajęła się tym specjalistyczna firma, która za swoje usługi wzięła blisko 500 tys. zł. Wszystkie odłowione zwierzęta zostały poddane eutanazji. Miasto podkreśla, że decyzja o uśmierceniu dzika za każdym razem jest ostatecznością.

- Jest podejmowana w sytuacji występowania nadzwyczajnego i bezpośredniego zagrożenia dla ludzi. Chcąc dochować zasad humanitarnego traktowania zwierząt, przed eutanazją stosowana jest sedacja (znieczulenie), a wszystkie czynności wykonywane są przez podmiot posiadający odpowiednie kwalifikacje i wymagane przepisami prawa uprawnienia

- czytamy w odpowiedzi na interpelację radnego Sebastiana Bulaka w tej sprawie.

reklama

W Łodzi powstał Zespół do spraw Dzikich Zwierząt

Pod koniec 2025 roku w Łodzi powstał Zespół do spraw Dzikich Zwierząt. Jego zadaniem jest opracowanie ekspertyzy, w której znajdą się szczegółowe dane o miejscach bytowania dzików w mieście, ścieżkach ich przemieszczania się oraz tego, gdzie szukają pożywienia. Ta ostatnia kwestia wydaje się szczególnie ważna, gdyż dostępność pokarmu to coś, co zwabia dzikie zwierzęta w pobliże ludzkich siedzib. Przychodzą zarówno do niezabezpieczonych śmietników, jak i miejsc, w których mieszkańcy celowo zostawiają im resztki. 

- Niektórym wydaje się, że w ten sposób pomagają. To nie jest pomoc, to jest wyrok śmierci

- mówi Magdalena Gałkiewicz, radna miejska i członkini Zespołu ds. Dzikich Zwierząt.

reklama

Żeby zmiany miały sens, konieczna jest edukacja mieszkańców

Jednym z rozwiązań proponowanych podczas kwietniowej konferencji była zmiana prawa unijnego, które zabrania odłowu i przemieszczania dzików ze względu na chorobę ASF.

- Wystarczyłoby, żeby to przemieszczanie było dostępne, ale po kwarantannie. W Łodzi jest Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt, w którym taką kwarantannę dziki mogłyby odbywać, a później mogłyby być przewożone w inne miejsca w kraju

-  mówił wtedy Maciej Riemer z Sejmiku Województwa Łódzkiego.

Żeby jednak jakiekolwiek zmiany miały sens, niezbędna jest edukacja mieszkańców: ludzie muszą wiedzieć, że dzikich zwierząt nie można dokarmiać i nie należy do nich podchodzić. Większość sytuacji konfliktowych na linii mieszkańcy - dziki jest bowiem prowokowana przez tych pierwszych.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo