Poszukiwany Paweł Kozanecki
Poszukiwany to Paweł Tomasz Kozanecki, syn Adama i Jolanty, urodzony 6 kwietnia 1980 roku w Łodzi. Mężczyzna nie posiada znanego pseudonimu, a jego ostatnim miejscem zameldowania była Łódź.
fot. KMP w Łodzi
- Policjanci z III Komisariatu Policji w Łodzi na podstawie listu gończego wydanego 22 kwietnia 2026 roku przez Sąd Rejonowy w Olsztynie, prowadzą za Pawłem Kozaneckim celem odbycia przez niego kary pozbawienia wolności w wymiarze 18 miesięcy
- infromuje podkom. Kamila Sowińska z KMP w Łodzi.
Osoby posiadające jakiekolwiek informacje mogące pomóc w ustaleniu miejsca pobytu skazanego proszone są o kontakt telefoniczny pod numerami +48 47 841 23 49 lub 47 841 23 50. Informacje można również przesyłać drogą elektroniczną na adresy e-mail: dyzurny.kp3@lodz.ld.policja.gov.pl oraz komendant.kp3@lodz.ld.policja.gov.pl.
Wniosek o dozór
5 marca Sąd Okręgowy w Olsztynie wydał prawomocny wyrok, skazując Pawła K. na karę półtora roku pozbawienia wolności oraz orzekając czteroletni zakaz prowadzenia pojazdów. Po ogłoszeniu wyroku obrońca skazanego skierował do Sąd Okręgowy w Łodzi dwa wnioski: o wstrzymanie wykonania kary oraz o możliwość odbywania jej w systemie dozoru elektronicznego. Jak poinformował rzecznik sądu, sędzia Grzegorz Gała, pierwszy z nich został oddalony.
- Sąd odmówił wstrzymania wykonania kary, co oznacza, że kara roku i sześciu miesięcy pozbawienia wolności podlega wykonaniu
- przekazał sędzia Gała.
Wciąż nierozstrzygnięta pozostaje natomiast kwestia odbywania kary w systemie dozoru elektronicznego. Decyzja w tej sprawie zapadnie po analizie spełnienia wszystkich ustawowych przesłanek.
Tragiczny wypadek na trasie Barczewo–Jeziorany
Przypomnijmy, że u podstaw sprawy leży tragiczne zdarzenie z września 2021 roku. Śledczy ustalili, że Paweł K., kierując Mercedesem, zignorował zasady bezpieczeństwa, przekroczył podwójną linię ciągłą i zjechał na przeciwległy pas ruchu, uderzając w Audi 80. W wypadku zginęły dwie kobiety: kierująca pojazdem oraz jej pasażerka. Choć w kwietniu 2025 roku sąd pierwszej instancji skazał prawnika na dwa lata więzienia, wyrok ten został później złagodzony przez sąd odwoławczy do 18 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności.
Skandaliczna wypowiedź o „trumnie na kółkach”
Postępowanie adwokata wywołało ogromne oburzenie społeczne, gdy krótko po wypadku opublikował on w sieci nagranie. Próbował w nim dowieść, że do skali tragedii przyczynił się stan techniczny starszego samochodu ofiar, który nazwał „trumną na kółkach”. Słowa te stały się symbolem arogancji i braku empatii, co spotkało się z natychmiastowym potępieniem nie tylko opinii publicznej, ale również samorządu adwokackiego.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.