Reklama

Reklama

Śledztwo w sprawie strzałów w centrum Łodzi. Jakie są ustalenia prokuratury?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Na sygnale Na ulicy Wólczańskiej w Łodzi przechadzająca się tam kobieta dokonała makabrycznego odkrycia. Na skrzyżowaniu z ul. Wróblewskiego znalazła ciało mężczyzny. Jak informuje prokuratura, na miejscu zdarzenia odnaleziono broń palną – śledczy nie wykluczają samobójstwa. Zdarzenia z udziałem broni od zawsze budzą niepokój. Przypominamy głośne sprawy z ostatnich miesięcy.

Reklama

Czy łodzianie mogą czuć się bezpiecznie?

Na przestrzeni kilku miesięcy w Łodzi doszło do kilku groźnych sytuacji z użyciem broni. Pod koniec lipca do idącego alejką Parku Zaruskiego 63-letniego mężczyzny, podszedł napastnik i kilkakrotnie go uderzył. Następnie zmusił go przedmiotem przypominającym broń, aby ten razem z nim pojechał autem. Finał podróży miał miejsce na ulicy Skalnej. Zastraszony mężczyzna musiał zapukać do jednego z mieszkań. Drzwi otworzył 76-latek – napastnik zadał mu kilka ciosów maczetą, a następnie uciekł z miejsca zdarzenia. Został jednak zatrzymany tego samego dnia – jak się okazało, miał kryminalną przeszłość. Usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa, spowodowania uszczerbku na zdrowiu i zmuszania do określonego zachowania za co grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.

 Na początku marca doszło do dwóch podobnych rozbojów z użyciem przedmiotu przypominającego broń. Sprawcami okazali się 51-latek i jego 40-letni wspólnik.  Po zmierzchu, z zasłoniętymi twarzami mężczyźni wchodzili do salonów gier i grożąc przedmiotem przypominającym broń palną, żądali od personelu wydania pieniędzy. Gdy tylko je otrzymali, natychmiast uciekali. Po zatrzymaniu obaj usłyszeli zarzuty rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. 

Ciało znalezione w centrum Łodzi

Jak informowaliśmy, do wspomnianego już odkrycia na skrzyżowaniu Wróblewskiego i Wólczańskiej doszło 22 października. Początkowo nie było wiadomo, kim  jest odnaleziony mężczyzna, działania policji przyniosły jednak efekt. Okazało się, że jest to 42-latek, którego zaginięcie w niedzielę zgłosił jego ojciec.  Z przeprowadzonej w poniedziałek sekcji zwłok wynika, że przyczyną zgonu był krwotok wewnętrzny na skutek ran postrzałowych z broni pneumatycznej. To najnowsze ustalenia prokuratury. Dalsze śledztwo w tej sprawie pod jej nadzorem prowadzi policja. „Na obecnym etapie bliższych informacji nie udzielamy. Nie wykluczmy targnięcia się na życie przez ofiarę”, poinformował Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy