Tłum nie chciał odpuścić
Decyzja o zamknięciu bramek wywołała ogromne emocje. Wielu ludzi przyszło specjalnie na koncert Bedoesa i nie zamierzało zaakceptować informacji, że na teren festiwalu nie da się już wejść.
Z relacji świadków wynika, że przy jednym z wejść zrobiło się bardzo nerwowo. Część osób próbowała napierać na ogrodzenie i przedostać się do środka. Sytuacja szybko eskalowała.
- Stałam niedaleko wyjścia, bo nie lubię tłumów, więc wszystko widziałam. To był jakiś koszmar. Grupa podchmielonych ludzi próbowała się przedrzeć, a wtedy ustawił się kordon policji z tarczami. Nagle wybuchła panika
- opowiada pani Dorota, mieszkanka Retkini.
W ruch poszły butelki i kamienie
Policja potwierdza, że interwencja była konieczna. Jak przekazuje Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi, część osób nie wykonywała poleceń funkcjonariuszy i naruszała porządek publiczny.
- Podczas wczorajszego festiwalu odbywającego się w Łodzi policjanci podjęli interwencję wobec osób, które nie stosowały się do wydawanych poleceń oraz naruszały porządek publiczny. W trakcie działań w kierunku funkcjonariuszy rzucane były butelki oraz kamienie. W wyniku interwencji zatrzymano sześć osób w wieku od 19 do 30 lat, które dopuściły się naruszenia nietykalności cielesnej policjantów
- mówi mł. asp. Mateusz Piliński z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.
Na nagraniach publikowanych w mediach społecznościowych widać policjantów w kaskach i z tarczami, którzy tworzą kordon, aby odsunąć najbardziej agresywną grupę od wejścia na teren festiwalu. W pewnym momencie funkcjonariusze ruszyli, wypierając napierający tłum i przywracając porządek.
Policja wyjaśnia przebieg zajść
Jak informuje mł. asp. Mateusz Piliński, śledczy analizują teraz nagrania i zabezpieczony materiał dowodowy.
- Obecnie prowadzone są czynności mające na celu szczegółowe wyjaśnienie okoliczności i przebiegu zdarzenia. Policja analizuje zgromadzony materiał dowodowy oraz ustala udział poszczególnych osób w incydencie
- dodaje rzecznik.
Wieczór, który miał być muzycznym świętem, dla części uczestników zakończył się policyjną interwencją i zatrzymaniami. Powodem nie były jednak wydarzenia na scenie, lecz próba sforsowania wejść po tym, jak organizator - ze względów bezpieczeństwa - zamknął teren festiwalu z powodu osiągnięcia maksymalnej liczby uczestników.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.