reklama

Udusiła seniorkę i przez dwa dni udawała niewinną. Mroczna tajemnica łódzkiego hostelu

Opublikowano:
Autor:

Udusiła seniorkę i przez dwa dni udawała niewinną. Mroczna tajemnica łódzkiego hostelu - Zdjęcie główne
Autor: Tulodz/archiwum

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Na sygnalePrzez kilka dni zaglądała do pokoju, podsłuchiwała pod drzwiami i przynosiła szklanki z tajemniczą zawartością. Gdy odnaleziono ciało 73-latki, twierdziła, że widzi je pierwszy raz. Dziś prokuratura oskarża ją o zabójstwo.
reklama

73-letnia kobieta zatrzymała się w jednym z łódzkich hosteli tylko na chwilę. Była w trakcie przeprowadzki, potrzebowała spokojnego miejsca na kilka dni. Nic nie zapowiadało tragedii...
Między 21 a 23 marca 2025 roku za drzwiami jednego z pokoi rozegrał się jednak dramat, który mrozi krew w żyłach.

Telefon, który milczał

23 marca wnuczka seniorki bezskutecznie próbowała dodzwonić się do babci. Telefon milczał. Zaniepokojona poprosiła obsługę hostelu, by ktoś sprawdził pokój.
Około godziny 14.00 sprzątaczka dostała polecenie wejścia do środka. Chwilę później było już jasne, że doszło do tragedii. 73-latka nie żyła. Na miejsce wezwano policję i prokuratora.

Początkowo nie było jasne, co się stało. Dopiero sekcja zwłok rozwiała wszelkie wątpliwości.
Biegli ustalili, że kobieta została uduszona. Doszło do gwałtownego ucisku szyi, najprawdopodobniej ludzką ręką lub inną częścią ciała.
Śledztwo ruszyło pełną parą.

reklama

Kamera, której „nie było”

Funkcjonariusze rozpoczęli przesłuchania. Jedna z pracownic zrzekała się, że hostel nie jest objęty monitoringiem. Policjanci szybko ustalili, że to nieprawda. Okazało się, że na korytarzu była jednak kamera. W dodatku była skierowana dokładnie na drzwi pokoju 73-latki. To, co zarejestrowała, stało się kluczowym dowodem.
Nagrania pokazują 70-letnią pracownicę hostelu. Przez kilka dni wielokrotnie pojawia się pod tym samym pokojem.
Wchodzi. Wychodzi. Zatrzymuje się. Podsłuchuje, przykładając ucho do drzwi.
Za każdym razem wnosi do środka szklanki z nieustaloną substancją. Według śledczych była jedyną osobą, która regularnie wchodziła do pokoju seniorki w tym czasie.

Dwa dni z ciałem w pokoju

Najbardziej wstrząsające są nagrania z dnia, w którym odnaleziono zwłoki. Kamera pokazuje, że przed godziną 14.00 70-latka dwukrotnie była w pokoju.

reklama

Problem w tym, że, według lekarzy, 73-latka nie żyła już od około dwóch dni. Mimo to kobieta twierdziła później, że widzi ciało po raz pierwszy.

- 70-letnia pracownica została zatrzymana 28 marca 2025 roku. Na wniosek prokuratury trafiła do aresztu, gdzie przebywała do końca roku. Podczas przesłuchań nie przyznała się do winy

- relacjonuje Paweł Jasiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Śledczy sprawdzili również, czy kobieta nie próbowała wcześniej otruć seniorki. Badano jedzenie znalezione w pokoju. Trucizny nie wykryto.
Zebrany materiał dowodowy był jednak wystarczający, by postawić najcięższy możliwy zarzut.
31 grudnia 2025 roku Prokuratura Rejonowa Łódź-Bałuty skierowała do sądu akt oskarżenia o zabójstwo.
70-latce grozi dożywocie.

reklama

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo